23.12.2014 Wersja do druku

Lichota, Ogrodnik i Gąsiorowska oczami studentów aktoRstudio

Studium aktoRstudio, szkoła założona przez Romę Gąsiorowską, już od trzech lat uczy młodych ludzi, co to znaczy być aktorem. To miejsce, w którym liczy się nie teoria, ale praktyka. Zajęcia, prowadzone przez Romę Gąsiorowską, Michała Żurawskiego, Dawida Ogrodnika, Leszka Lichotę, Aleksandrę Popławską czy Małgorzatę Buczkowską, są bardzo różnorodne, ale zawsze - warsztatowe, co chwalą sobie sami studenci. - Ta różnorodność jest fascynująca, bardzo rozwijająca - mówi Sylwia Nowak, która do aktoRstudio dołączyła w tym roku. - Wszyscy uczą nas bycia tu i teraz, ale każdy na swój sposób.

Zgadza się z nią Piotr Nowak, weteran Studium aktoRstudio, który zaczynał jako student, a teraz pomaga Gąsiorowskiej także w kwestiach techniczno-organizacyjnych. "Kadra aktoRstudio to zbiór indywidualności, które razem tworzą bardzo spójną całość!" Co studenci mówią o konkretnych wykładowcach? Zapytaliśmy ich o cztery nazwiska: Dawida Ogrodnika, Michała Żurawskiego, Leszka Lichotę i Piotra Głowackiego. "Dawid Ogrodnik (na zdjęciu) zwalił z nóg większość grupy. Zajęcia z nim to transcendencja aktorstwa. Nie ma miejsca na dystans, trzeba się całkowicie oddać procesowi" opowiada Piotrek. Sylwia dodaje: "Zajęcia z Dawidem pomagają nam przełamać strach przed pokazywaniem wszystkich, czasami skrajnych, emocji. Uczą nas, jak się skupić tylko i wyłącznie na odczuwaniu danej sytuacji, myśleniu i przeżywaniu postacią. To trochę jak uprawianie jakiegoś sportu extremalnego - strach i adrenalina przed, ale wrażenia i satysfakcja po skoku na głęb

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Data:

23.12.2014

Tematy w toku