25.03.2011 Wersja do druku

Levin byłby z nas dumny

- Levin miał to do siebie, że genialnie tworzył dialogi. Teksty są bardzo muzyczne, rytmiczne . "Szyc"to poetycka forma pełna bardzo dosadnego humoru, który świetnie trafia w dzisiejsze społeczeństwo- mówi ANA NOWICKA, reżyserka przedstawienia.

Rozmawiamy z Aną Nowicką, reżyserką spektaklu "Szyc" na podstawie utworu Hanocha Levina w wykonaniu krakowskiego Teatru Barakah. O literaturze izraelskiego dramaturga Hanocha Levina mówi się, że jest hermetyczna, lokalna. Czy w perypetiach żydowskiej rodziny Szyca może przejrzeć się również polska publiczność? - Oczywiście, taka historia może wydarzyć się w każdej rodzinie - polskiej, żydowskiej, niemieckiej, rosyjskiej. To temat uniwersalny: wydanie córki za mąż. To rodzinne wydarzenie zamienia się w transakcję. Dziewczyna zakochuje się w swoim mężu, a on w pieniądzach jej ojca. W międzyczasie przez świat przetaczają się dwie wojny ujęte tutaj symbolicznie - kobieta w niepewności czeka na mężczyznę który poszedł na front. Brzmi poważnie ale publiczność podobno pęka ze śmiechu. - Levin miał to do siebie, że genialnie tworzył dialogi. Teksty są bardzo muzyczne, rytmiczne. To specyficzna, poetycka forma pełna bardzo dosadnego humor

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Levin byłby z nas dumny

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Olsztyńska (dodatek) Nr 53/05/06-03-11

Autor:

bw

Data:

25.03.2011

Realizacje repertuarowe