24.08.2006 Wersja do druku

Legnicka Desdemona

- Nie widzę siebie na przykład w Warszawie. Wyścig szczurów nie jest dla mnie. Wspaniale czuję się w Legnicy - mówi EWA GALUSIŃSKA, aktorka Teatru im. Modrzejewskiej, laureatka Festiwalu Szekspirowskiego.

Aktorka Teatru Modrzejewskiej jest w siódmym niebie. Bo jak ma nie być? Jest młoda, piękna i utalentowana. Docenili to jurorzy gdańskiego X Międzynarodowego Festiwalu Szekspirowskiego, przyznając jej nagrodę za najlepszą kobiecą kreację. O takim starcie do kariery tysiące artystów może tylko pomarzyć. Ewa Galusińska ma dopiero 28 lat. W legnickim teatrze jest od dwóch lat. A na etacie dopiero od roku. Nic, więc dziwnego, że gdy dostała rolę Desdemony w "Otellu", była zaskoczona. - Nieźle się przestraszyłam tak dużego wyzwania. Pierwsza tak duża rola i to od razu w sztuce Szekspira. Ta nagroda dała mi ogromną wiarę w siebie. Przyznam, że praca nad rolą Desdemony kosztowała mnie sporo wysiłku. Doszło nawet do tego, że płakałam na próbach - przyznaje dziś aktorka. - Jestem bardzo wdzięczna Jackowi Głombowi, że nie boi się dawać szansy młodym aktorom, takim jak ja - dodaje. Ewa jest w szoku Jacek Głomb, dyrektor legnickiego teatru i

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Legnicka Desdemona

Źródło:

Materiał nadesłany

Konkrety nr 34/23.08

Autor:

Paweł Jantura

Data:

24.08.2006