Tacy ludzie jak Jiří Kylián ze swoją mądrością, magią i umiłowaniem wolności są jak niegdysiejsi święci stawiający opór zdziczeniu i skłonnościom do odpowiadania na wszystkie problemy siłą fizyczną. Szacunek dla nich i wsłuchiwanie się w to, co próbują nam przekazać może stać się lekarstwem na lęki i zło - pisze Marek Weiss, dyrektor Opery Bałtyckiej w Gdańsku, na swoim blogu.
Jeden z największych choreografów w światowej historii tańca odwiedził nasze skromne progi, by sprawdzić, czy spełniły się jego nadzieje pokładane w młodziutkiej adeptce sztuki choreograficznej Izadorze Weiss, którą przed laty zaprosił na swoje próby jako stażystkę. Skorzystał z okazji, że jego najnowsze dzieło "Last Touch First" zostało przez Bałtyckie Spotkania Teatrów Tańca umieszczone jako danie główne z możliwością zagrania tego spektaklu później w Teatrze Wielkim w Warszawie. Kylián ostatnio rzadko jeździ ze swoimi produkcjami w dalekie podróże, ponieważ nie korzysta w ogóle z samolotu, więc nie liczyliśmy na to, że przyjedzie do Gdańska leżącego w sensie komunikacyjnym na końcu świata. A jednak wynajął samochód i przemierzył pół Europy, żeby dopilnować wystawienia swojego spektaklu, wziąć udział w panelu dyskusyjnym o teatrze tańca i obejrzeć najnowszą premierę BTT. Mieliśmy wszyscy ogromna tremę i obawy, czy jego w