- Wspominam go nie tylko jako fantastycznego pedagoga, ale również innowatora. On jako pierwszy na wydziale aktorskim w łódzkiej szkole filmowej kazał grać studentom od pierwszego roku. Nie tylko robić etiudy - JANA MACHULSKIEGO wspomina Cezary Pazura.
Wczoraj zmarł na zawał Jan Machulski. Miał 80 lat. Rozmawialiśmy z nim w poniedziałek. Wybitny aktor tryskał energią. Rekomendował ulubione programy czytelnikom naszego TV Magazynu. Mówił o młodym pokoleniu aktorskim - wychowanku Łukaszu Konopce grającym w serialu "Czas honoru" i Antonim Pawlickim nominowanym do Nagrody im. Cybulskiego. Wspomniał też starszych artystów, m.in. związanych z Kabaretem Dudek: - Gołas, Michnikowski, Kobuszewski, Kwiatkowska. Wychowałem się na tych wspaniałych aktorach. Z przyjemnością wracam też do Kabaretu Starszych Panów. I choć mówi się, że "myśmy już byli", zdarza się, że nawet kierowcy w taksówce komplementują nas, staruchów: "Wiedzieliśmy, o czym i po co to gracie. A teraz jest taki rozpaczliwy styl - ratuj się, kto może!". Sam Machulski grając, wyznawał zasadę: "lepiej mniej niż dużo". Trzymał się jej przez całą karierę. Świetnie się sprawdzała, zwłaszcza gdy trzeba było nasycić rolę dyskret