14.05.2010 Wersja do druku

Kwiatki dla umarłych

"Tramwaj" w reż. Krzysztofa Warlikowskiego Theatre de l'Odeon w Paryżu i Nowego Teatru w Warszawie. Po warszawskiej premierze pisze Ewelina Godlewska w Dwutygodniku. Strona Kultury.

"Tramwaj" Warlikowskiego jest melancholijny zarówno w treści, jak i w formie. Reżyser podejmuje w nim snutą od wielu przedstawień historię podmiotu miłosnego. To chyba najbardziej gorzka odsłona tej opowieści. "Flores para los muertos, flores para los muertos", powtarza kilkakrotnie Blanche Dubois, nagrywając tę frazę na komórkę i odtwarzając po chwili z niewyraźnego nagrania. Jej słowa zdają się dobiegać z niewyobrażalnego oddalenia. Jak słowa nieobecnej. Kwiatki pojawiają się na obrazach maryjnych przystrojonych na modłę latynoską, festynowo-świąteczną. Kwiatki dla umarłych. Umarłą w przedstawieniu jest sama Blanche - pusta, wydrążona w środku. Opowiadana przez nią historia czy raczej historie o sobie samej są rozpaczliwą próbą stworzenia podpórek bycia, fasady egzystencji, która ukryłaby ziejącą w niej pustkę. W rezultacie ukazują jedynie proces zanikania, wyczerpywania jednocześnie życia i języka. Tak jak procesem wyczerpywania j

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kwiatki dla umarłych

Źródło:

Materiał nadesłany

www.dwutygodnik.com

Autor:

Ewelina Godlewska

Data:

14.05.2010

Realizacje repertuarowe