Logo
Recenzje

#KurierTeatralny: Świat stał się bezpieczny

10.12.2025, 12:30 Wersja do druku

„Folwark zwierzęcy” George'a Orwella w reż. Wojciecha Kościelniaka w Teatrze Ludowym w Krakowie. Pisze Piotr Sobierski.

fot. Jeremi Astaszow

„My jesteśmy zwierzętami…” - śpiewają mieszkańcy angielskiej farmy w piosence otwierającej spektakl „Folwark zwierzęcy” w reżyserii Wojciecha Kościelniaka na deskach Teatru Ludowego w Krakowie. Nie o zwierzęta tu jednak chodzi, bo literacka wizja Orwella to metafora ludzkości, która bez względu na czas i miejsce wydaje się wciąż niebezpiecznie aktualna. „Wywijamy ogonami, marząc, żeby jakoś przetrwać” - podkreślają bohaterowie, a jak wiadomo przetrwają najsprytniejsi. Meandrowanie i umiejętność układania się z wrogiem zdają się jedynym przepisem na sukces. Ciężka praca opłaca się tylko do pewnego momentu, a „kiedy przestajemy być użyteczni, idziemy na straszną rzeź”.

Choć materiał premierowo zawitał najpierw do Studium Wokalno-Aktorskiego im. Danuty Baduszkowej w Gdyni, Kościelniak wraz z zespołem umiejętnie oderwał się od tamtej realizacji. W Krakowie adaptacja nabrała przestrzeni, głębi i kolorytu.

W przedstawieniu wybrzmiewa odwieczny problem: po co walczyć teraz, skoro rewolucja ma wybuchnąć później? Czy warto kształtować świat z myślą o przyszłych pokoleniach? Argumentacja bohaterów zdaje się przeniesiona wprost z debaty publicznej. Jak każda rewolucja, i ta na farmie ma uporządkować sytuację. Zwierzęta pozbywają się dotychczasowego gospodarza, aby samodzielnie zadbać o swoje interesy, ale przewrót kończy się kolejnym uciemiężeniem.

Krakowska inscenizacja „Folwarku zwierzęcego”, poza fundamentalnymi tematami demagogii i populizmu, skupia się także na jednostce, tworząc barwną paletę ludzkich (zwierzęcych) portretów. Ludzi zagubionych, szukających miłości, chytrych i łasych na władzę. W tej historii nie brakuje jednak momentów radosnych, takich jak rodzicielstwo Jessie i Bławatka (Justyna Litwic i Karol Polak), naiwność owiec śpiewających „cztery nogi dobre, dwie nogi złe” (Jagoda Pietruszkówna, Małgorzata Krzysica i Zuzanna Midura) czy przebiegłość kota migającego się od pracy (bardzo udana kreacja Roberta Ratusznego). I to właśnie kot z łatwością przekonuje współtowarzyszy, że „świat stał się bezpiecznym miejscem”, bo wie, iż w momencie zagrożenia oddali się tylko sobie znanymi drogami.

Największym niebezpieczeństwem tej zbiorowości jest krótkowzroczność. Tylko nieliczni dostrzegają ułomność nowych idei, ale entuzjazm zagłusza głosy rozsądku. W dodatku w tej grupie nie ma miejsca na indywidualność. „To, co piękne, nie może być złe, bo zło zawsze jest brzydkie” - mówi Mollie, przeglądając się w lustrze. Kreacja Roksany Lewak wydobywa z postaci literackiego pierwowzoru nowe obszary interpretacji. Mollie staje się bohaterką pokroju reymontowskiej Jagny - nieprzystającą do społeczności, która widzi w niej jedynie ładną i nieco naiwną klacz. Bardzo udaną rolę tworzy Ryszard Starosta, który jako koń Bokser w przejmującej piosence rozprawia się z wyniesionymi z rodzinnego domu ideałem uczciwej pracy. Tuż przed wyjazdem do rzeźni śpiewa: „swoboda smakuje najpiękniej, więc będę pracował jeszcze ciężej”.

Zespół Teatru Ludowego wydaje się grupą różnorodnych indywidualności, lecz nie goniących za pierwszeństwem niczym bohaterowie, w których się wcielają. Aktorzy uważnie słuchają się na scenie, co składa się na dopracowane kreacje, pełne charakteru i emocji. Dopełnieniem jest wyrazista i żywiołowa muzyka Mariusza Obijalskiego, momentami stanowiąca prawdziwy poligon dla wykonawców. Tym bardziej docenić należy wokalne umiejętności obsady i śpiewane na żywo partie chóru.

Krakowska realizacja jest widowiskowa także dzięki dynamicznej choreografii Mateusza Pietrzaka, światłu Tadeusza Trylskiego oraz pięknym, choć pozbawionym żywych barw, kostiumom Anny Adamek. O kolor w tej historii bardzo trudno, dojmujący jest bowiem smutek większości bohaterów, a radość co najwyżej może im przynieść napotkane na farmie źdźbło trawy.

https://www.facebook.com/share/v/17RitmAfVD/

Piotr Sobierski

#KurierTeatralny

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawdź także