W przedsionku Państwowego Teatru im. Bogusławskiego w Kaliszu wisi sporo depesz nadesłanych z różnych teatrów w Polsce, które tą drogą złożyły gratulacje kaliskiej scenie za wystawienie "Kupca weneckiego" Szekspira. Istotnie - realizacja tego przedstawienia, które według szekspirologów należy do jednego z najtrudniejszych, jest dużym sukcesem artystycznym. Trzeba bowiem nie zapominać, że ćwierć wieku bez mała mija od premiery ostatnio wystawionego w Polsce "Kupca", bodajże w Warszawie. Szajloka - walczącego z złoto, by poprzez nie zdobyć prawo do życia - interpretowano "sposobami" najprzeróżniejszymi. Wielcy aktorzy dramatyczni najsławniejszych scen świata "grali" go według swoich umiejętności raz trafniej, raz mniej trafnie. Faktem jest jednak, że postać ta, obok Hamleta, wymaga bardzo dużej maestrii aktorskiej. "Kupiec wenecki" w wydaniu kaliskim, przygotowany bardzo starannie, jest swego rodzaju próbą sprowadzania dekoracji do unizmu. Scenog
Tytuł oryginalny
"Kupiec wenecki" w Kaliszu
Źródło:
Materiał nadesłany
Gazeta Poznańska nr 33