KULTURALNA WARSZAWA miała o czym pogadać w sierpniowe wieczory. O Arsenale '88 - Ogólnopolskiej Wystawie Młodej Plastyki zorganizowanej pod hasłem: "Każdemu czasowi jego sztuka" przez dwóch młodych zapaleńców: Jarosława Daszkiewicza i Leszka Jampolskiego. Czy oznacza to, że wystawa była aż tak znaczącym wydarzeniem? Zależy, jak na nią popatrzeć. Na pewno była wydarzeniem, jeśli zważy się jej ogrom: około 1000 prac nadesłanych przez 400 artystów, jeżeli zważy się pomysłowość całej ekspozycji, którą - rezygnując z wszelkich zwyczajowych sal wystawienniczych - rozlokowano w warszawskiej Hali Gwardii, służącej dotychczas głównie imprezom sportowym, wreszcie - jeśli zważyć potęgę reklamy, jaką zrobiły jej masowe środki przekazu, rozbudzając zaciekawienie bardzo szerokiej warstwy społeczeństwa, nie tylko tych, co to z reguły bywają na wernisażach i rzeczywiście się nimi interesują. Ale - spytajmy po pierwsze: czy Arsenał '88 to rzeczy
Źródło:
Materiał nadesłany
Kurier Warszawski