18.03.2020 Wersja do druku

Kultura z dostawą do domu

Dzięki technologii, bez wychodzenia z domu, mamy dostęp do szerokiej oferty kulturalnej. Muzyki słuchamy na Spotify albo Deezer, filmy oglądamy na Netfliksie i HBO GO, a rozkoszy czytania oddajemy się dzięki e-bookom. W tych trudnych chwilach szukajmy więc pocieszenia w innych ludziach i światach przez nich wykreowanych - pisze Mike Urbaniak w Vogue.

Ten felieton powstaje w środku rezerwatu leśnego Puszczy Knyszyńskiej, gdzie wypędził mnie z Poznania koronawirus. Posiadanie domu w lesie nad krystalicznie czystą rzeką, nieopodal malowniczego Supraśla, ma naturalnie mnóstwo zalet natury wypoczynkowo-sanatoryjnej: drzewa szumią, woda szemrze, ptaki śpiewają, a słońce muska przez chłodne nadal powietrze spragnioną jego promieni twarz. Można spacerować, obserwować dwie pary przybyłych właśnie żurawi i siedzieć na tarasie z herbatą z miodem i cytryną, zaczytując się straszliwie w debiutanckiej powieści Tomasza Jędrowskiego "Płynąc w ciemnościach". Ciemności nadchodzą zresztą dość wcześnie - mamy w końcu nadal ciepłą, bo ciepłą, ale jednak zimę. Jednakowoż i noc nie jest straszna, kiedy można się wygrzewać przy piecu, podrzucając leniwie polana suchej sosny. Tak, mówią mi przyjaciele, można przechodzić kwarantannę. Piszę te słowa, muszę zrazu przyznać, z wyrzutami sumienia, bo

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kultura z dostawą do domu

Źródło:

Materiał własny

Vogue online

Autor:

Mike Urbaniak

Data:

18.03.2020

Wątki tematyczne