EN
19.05.2005 Wersja do druku

Kultura rosyjska fascynuje

To nieprawda, że Polacy bojkotują rosyjską kulturę. Jest wręcz przeciwnie - nowa rosyjska i ukraińska literatura, białoruskie reggae, smak gruzińskiego wina to dla wielu młodych fascynujące zjawiska. W nich szukają słowiańskiej tożsamości i prawdziwego życia - pisze Aleksandra Więcka.

Jeszcze tydzień temu wydawało się, że Polska żyje bojkotem Teatru Bolszoj, do którego rzekomo doszło w reakcji na przemówienie Putina podczas obchodów 60. rocznicy zakończenia II wojny światowej w Moskwie. Wystarczyło kilka dni, by okazało się, że brak widzów na przedstawieniach to nie bojkot, tylko błędy organizacji koncertów, a Bolszoj to też nie Bolszoj, tylko jego artyści, którzy przyjechali na występy do Polski, bo nie mieli nic innego do roboty w trakcie urlopu. Sytuacja z dramatycznej stała się groteskowa. I chyba tak wyszło lepiej, bo rzeczywistość nie ma nic wspólnego z obrazem Polaków obrażonych na sztukę i kulturę rosyjską. Wręcz przeciwnie - fascynacja Rosją, Ukrainą, Gruzją czy Białorusią - zaczyna u nas nabierać nieznanych wcześniej barw. Czytamy książki autorów ze Wschodu, coraz częściej jeździmy za wschodnią granicę. Co nas tam ciągnie? Egzotyka, swojskość, a może snobizm? Jeszcze kilkanaście lat temu cała nasz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Droga na wschód

Źródło:

Materiał nadesłany

www.ozon.pl

Data:

19.05.2005

Wątki tematyczne