01.02.2006 Wersja do druku

Kultura czeka na zmiany

- Zmiana 1989 roku za bardzo zaskoczyła całe to środowisko artystyczne. Nikt tam nie pomyślał o tym, że należy spojrzeć, co się dzieje w bankach, zakładach produkcyjnych, gdzie niezbędne zmiany wymuszało życie. Cała sfera instytucji artystycznych została całkiem z boku - mówi prof. Emil Orzechowski, kierownik Katedry Zarządzania Kulturą Instytutu Spraw Publicznych UJ.

Ryszard Kozik, Tomasz Jakub Handzlik: Panie Profesorze, obserwuje Pan zawirowania w instytucjach muzycznych całego kraju, także w Krakowie? Mnożą się konflikty wewnątrz zespołów, pomiędzy artystami a dyrektorami, a także nadzorującymi ich działalność samorządowcami... To chyba niewesoły obraz? Prof. Emil Orzechowski: - Przerażający wręcz. Ale i obiecujący. - Co? - Obiecujący, że wreszcie niezbędne stanie się wykonanie jakiegoś zdecydowanego ruchu. Andrzej Wajda kilka lat temu powiedział, że w Polsce są dwa sektory niezreformowane: koleje i teatry. Przy czym, jeśli rozumienie tego drugiego określenia rozszerzymy na pokrewne teatrom instytucje, to okazuje się, że Wajda miał stuprocentową rację nie tylko wówczas, ale - niestety - ma ją nadal. Bo nic się w tym względzie nie zmieniło. Zresztą, moim zdaniem, to, co się teraz dzieje w instytucjach muzycznych, przeniesie się niedługo także na dramatyczne... - Takie napięcia już się pojawiają,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Przed zmianami nie da sie uciec

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Kraków online/3.02

Autor:

Ryszard Kozik, Tomasz Jakub Handzlik

Data:

01.02.2006

Wątki tematyczne