EN
31.05.2017 Wersja do druku

Kujawsko-Pomorskie: Radni chcą cenzurować

Zgrozą wieje powołanie zespołu klakierów, którzy z tyłu głowy mają upodobania zachowawczych radnych ani teatru nierozumiejących, ani niespecjalnie go śledzących - pisze Karina Obara w Gazecie Pomorskiej.

Już nie pierwszy raz radnym Sejmiku nie podobało się przedstawienie teatralne, w którym wzięli udział. Podczas poniedziałkowej sesji Sejmiku oburzeni byli na jedną rzecz: skoro Urząd Marszałkowski dotuje teatry, daje pieniądze na imprezy, powinien kontrolować, czy rzeczywiście wszystkie promują województwo. W przeciwnym razie niech się nie waży dać ani grosza, bo wstyd i hańba wobec gości, których radni sprowadzili do teatru. Funkcję kontrolną, zdaniem radnych, mieliby sprawować fachowcy, którzy kwalifikowaliby spektakle do pokazania. Słuchałam tej dyskusji z wielkim rozczarowaniem i zdumieniem. Radni nie potrafili powiedzieć, kim mieliby być owi fachowcy (cenzorzy - nazwijmy rzecz po imieniu), którzy z pułapu eksperckiego majestatu wskazywaliby twórcom: ty na scenę, ty się nie pokazuj, a już na pewno nie za publiczne pieniądze. Sztuka tym różni się od zwykłego życia, o którym na chwilę zapominamy, idąc do teatru, że jest wściekle subiekty

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Radni chcą cenzurować

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Pomorska nr 125

Autor:

Karina Obara

Data:

31.05.2017

Wątki tematyczne