18.12.2012 Wersja do druku

Którędy?

W tej opowieści nie ma miejsca na realizację jednostkowego ja, na emocje, pragnienia, bliskość. Wszystkie relacje - regulowane konwencją, oparte na dominacji, okrucieństwie i uprzedmiotowieniu - napędza lęk przed nieuchronnością przemijania oraz śmiercią - o spektaklu "Opowieści afrykańskie według Szekspira" w reż. Krzysztofa Warlikowskiego prezentowanym na Festiwalu Boska Komedia w Krakowie pisze Michał Centkowski z Nowej Siły Krytycznej.

W Krakowie zwyciężył spektakl olśniewający i kompletny. Spektakl, który od pierwszej sceny ujawnia głębię egzystencjalnego tragizmu bohaterów, mistrzowski warsztat aktorów oraz inscenizatorską wirtuozerię reżysera "Aniołów w Ameryce". Przejmująca muzyka Pawła Mykietyna wypełnia prostą, niemal sterylną przestrzeń sceny, zbudowanej z luster i przezroczystego muru. Ów mur nie jest pasem bezpieczeństwa oddzielającym publiczność od scenicznego "dziania się". Stanowi on raczej narzędzie ponurej wiwisekcji umysłu szekspirowskich bohaterów. Warlikowski sięga po trzy utwory: "Kupca weneckiego", "Otella" oraz "Króla Leara", które uzupełnia m.in. Coetzeem oraz Cleaverem. Po raz kolejny odsłania głębię refleksji nad kondycją człowieka każdego czasu, każdej niemal szerokości geograficznej. Uniwersalność dramaturgii Szekspira - banał? A może to człowiek w istocie tak niewiele zmienił się przez stulecia? Reżyser - aby odnaleźć istotę mechanizm

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Michał Centkowski

Data:

18.12.2012

Tematy w toku

Festiwale