EN
14.03.2008 Wersja do druku

Kto nie miłuje

"Barabasz" w reż. Andrzeja Dziuka w Teatrze im. Witkacego w Zakopanem. Pisze Łukasz Maciejewski w Teatrze.

Nie ma wolności dla Barabasza. W misteryjnym przedstawieniu Andrzeja Dziuka według sztuki Para Lagerkvista swoboda ciała staje się zniewoleniem ducha. Uwolniony z więzienia Barabasz zaczyna pytać, szukać i wątpić. Cierpi. Kogo wybieracie? Biblijny tłum woła - "Wypuść nam Barabasza!" (Mt 27, 15-25). I Barabasz wychodzi na wolność. To zdumiewające imię: "Barabba", czyli "syn ojca" (z aramejskiego), głęboko zapada w pamięć. "Barabba" zgrzyta twardą składnią, niespokojnym zespoleniem spółgłosek z samogłoskami. Kiedy zetknął sit; z Chrystusem, był pospolitym zbrodniarzem uwięzionym za zabójstwo i wywoływanie zamieszek, jednak w chwili, gdy tłum zdecydował o (ego uwolnieniu, Barabasz stał się kimś wyjątkowym. Przeciętność dotknęła boskości. Barabasz zrozumiał, że chociaż Chrystus umierał za wszystkich, to przede wszystkim zginął za niego. I zamiast niego. "Katechizm Kościoła Katolickiego" naucza, że Barabaszem jest każdy z nas. Wszysc

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kto nie miłuje

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr nr 3

Autor:

Łukasz Maciejewski

Data:

14.03.2008

Realizacje repertuarowe