14.02.2004 Wersja do druku

Ksero zamiast bufetu

Miejski teatr płaci płaci za miejsce w miejskim budynku, z miejskiej dotacji, prywatnej firmie. Stołeczny Teatr Kwadrat i Polimex-Cekop działają, nie bez waśni, w jednym domu.

Konrad i Edmund w jednym stali domu. Konrad na górze, a Edmund na dole... Na tym parafrazę należałoby skończyć, bo w tej sprawie nie ma jasności, kto komu wadzi. Strony sporu? Z jednej Edmund Karwański, od 20 lat dyrektor stołecznego Teatru Kwadrat, chyba najbardziej obleganej sceny w kraju. Z drugiej Konrad Jaskóła, człowiek wpływowy, były szef Petrochemii Płock, a obecnie szef firmy Polimex-Cekop. Miejsce sporu: stolica, ulica Czackiego 15/17, budynek, który dzielą zwaśnione strony. Zaczęło się od remontu wspólnego holu. Zapyziałe wejście nabrało szyku, ale przy okazji bezpowrotnie zeń zniknęły teatralne gabloty, a ze ścian stare afisze i zdjęcia aktorów. 1:0 dla Polimeksu. Później prezes Jaskóła szybkim manewrem pozbył się teatralnego bufetu zamieniając go na pracownię ksero. 2:0. Szef teatru wyciąga jednak asa z rękawa: budynek i grunt, na którym stoi, jest własnością miasta. A zatem miejski teatr za miejsce w miejskim budynku, z miejsk

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jak Polimex z Kwadratem

Źródło:

Materiał nadesłany

Polityka nr 7

Data:

14.02.2004