18.05.2010 Wersja do druku

Krzywe zdwierciadło

Pewna miła pani z internetowej "Witryny Czasopism" zwróciła się do mnie, jak i do innych parających się teatrem, z ankietowym pytaniem: "Do czego są nam potrzebne czasopisma teatralne?" - pisze Tadeusz Nyczek w Dialogu.

Zwlekałem, zapominałem, przypominano mi, w końcu minął termin. Pytanie jednak stukało we mnie jak wyrzut sumienia. Swoją drogą - dlaczego się migałem? Co za opór tkwił w tym kąciku mózgu, który odpowiada za odpowiadanie na pytania? Kłopot z uporządkowaniem zagadnienia? Trudność sformułowania wyraźnego stanowiska? Mimowolna niechęć do babrania się w czymś, w czym sam się poniekąd babrzę jako autor? Zapewne wszystko naraz; ale przecież problem istnieje i zawsze warto podyskutować, skoro już padło pytanie podstawowe: "Do czego są nam potrzebne czasopisma teatralne?". Zacznijmy od zaimka "nam". Nam - to znaczy komu? Wszystkim mieszkańcom Polski? Tylko tym, którzy czytają cokolwiek? Miłośnikom teatru? A może pracownikom tegoż? Wreszcie - piszącym o teatrze? Te potrzeby nie muszą się pokrywać i prawdopodobnie każdy oczekuje od pisma teatralnego czegoś trochę innego. A czego oczekuje sam teatr? Jako pojęcie, zjawisko, wreszcie konkretny ogół

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Krzywe zdwierciadło

Źródło:

Materiał nadesłany

Dialog nr 5/05-10

Autor:

Tadeusz Nyczek

Data:

18.05.2010