EN
10.01.2011 Wersja do druku

Krzysztofa Kolbergera chciało się słuchać

Artystyczne losy wiele razy wiązały KRZYSZTOFA KOLBERGERA z Wielkopolską. Wielokrotnie odwiedzał Scenę na Piętrze. - Był wspaniałym, niepowtarzalnym, zdyscyplinowanym artystą - wspomina jej szef Romuald Grząślewicz. Aktor odwiedzał również regularnie Scenę i Galerię Anny Kareńskiej.

Przez blisko 20 lat walczył z chorobą. Artystyczne losy aktora wiązały go z Wielkopolską. Znaliśmy go z takich filmów jak "Kornblumenblau", "Ekstradycja" czy "Kontrakt". Wybitny aktor Krzysztof Kolberger zmarł w piątek w Warszawie, zmagając się przez blisko 20 lat z chorobą nowotworową. Miał 60 lat. Na małym ekranie zadebiutował w 1974 roku rolą Kacpra Janasa w serialu "Ile jest życia". Na wielkim ekranie rolą Zbigniewa w "Mazepie". W sumie stworzył ponad 70 kreacji filmowych. Jego ostatnim filmem fabularnym była w roku 2009 "Moja krew". Cała Polska ceniła Krzysztofa Kolbergera za jego charakterystyczny i łatwo rozpoznawalny głos. W 2006 roku otrzymał tytuł "Mistrza mowy polskiej". Rok później specjalnego "Super Wiktora". Jego artystyczne losy wiele razy wiązały go z Wielkopolską. W drugiej połowie lat 70. zagrał postać Dezyderego Chłapowskiego w serialu "Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy". Wielokrotnie odwiedzał Scenę na Piętr

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Krzysztofa Kolbergera chciało się słuchać

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Głos Wielkopolski nr 5/08-09.01.

Autor:

Marek Zaradniak

Data:

10.01.2011