08.11.2019 Wersja do druku

Krzysztof Zannussi na Białorusi

- W Europie Wschodniej widz jest gotowy na trudniejsze pytania, na to liczyłem i nie zawiodłem się - mówił w czwartek w Mińsku podczas 26. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Listapad polski reżyser Krzysztof Zanussi.

- To jest taka rzecz, na którą można stawiać. W Europie Wschodniej jest pewien rodzaj widza gotowego na trudniejsze propozycje. Na to liczyłem i z tym się spotkałem - powiedział PAP Zanussi, który jest przewodniczącym festiwalowego jury. Jak powiedział, po ok. 10 latach przerwy wrócił na mińską imprezę filmową. "Ten festiwal się trzyma i widać trochę powiewu w tych filmach, który robi wrażenie, jakby nowe pokolenie miało coś do powiedzenia" - ocenił. - To jest festiwal regionalny, ale jako taki ma reputację i trwa od bardzo wielu lat - podkreślił. Hasło przewodnie tegorocznej edycji festiwalu brzmi: "Ku radości". - Nie ma tu radości. Jest dużo starości, dużo opowieści o starości, o beznadziei, o takiej biedzie jakby nieuświadomionej. To nie są filmy, które się na tę biedę skarżą, ale ją w nich widać - ocenił Zanussi. W środę w ramach festiwalu reżyser prezentował swój najnowszy film "Eter", a w czwartek odbyło się jego spot

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

PAP

Autor:

Z Mińska Justyna Prus

Data:

08.11.2019