27.09.2019 Wersja do druku

Krzysztof Rzączyński: Z głową w chmurach

- Musimy zacząć słuchać dzieci i od nich się uczyć - mówi Krzysztof Rzączyński, dyrektor Teatru Andersena w Lublinie w rozmowie z Waldemarem Suliszem w Dzienniku Wschodnim.

Skąd pomysł na spektakl o żyrafie, która marzy o lataniu i chce znaleźć chmurę, z której spadnie deszcz, woda życia dla spalonej pustyni? - Pomysł zrodził się z rozmów z Katarzyną Kawalec, autorką tekstu i reżyserką spektaklu "Z głową w chmurach" - to jej pomysł, który podchwyciłem na etapie szukania tematów na spektakl dla najmłodszych. Katarzyna jest osobą młodą, bardzo wrażliwą, uzdolnioną, z własną rodziną, dzieckiem, psem. Dlatego o tym mówię, że jest mocno zakorzeniona w życiu i problemach, które są nam wszystkim bliskie. W momencie, kiedy przeczytałem jeden z draftów, pomyślałem, że warto inwestować w rozmowy o tym, z czego jeszcze 10 lat temu nie zdawaliśmy sobie sprawy. W rozmowy o... - Trosce o naszą planetę. Rozmowy ponad naszymi sporami, na poziomie regionalnym, krajowym czy europejskim. O tym, że powinniśmy zadbać o powietrze, o wodę, o przestrzeń, w jakiej żyjemy. Fakt, że ten spektakl jest dla najmłodszych widz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Z głową w chmurach

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Wschodni nr 11

Autor:

Waldemar Sulisz

Data:

27.09.2019