18.07.2016 Wersja do druku

Krzysztof Czeczot: Biblia Audio jest jak film bez obrazu

- Biblię Audio tworzymy tak, aby każdy słuchając jej mógł w swojej głowie wyświetlić swój własny film - mówi PAP Krzysztof Czeczot, realizator projektu. Dźwiękowa adaptacja Biblii to trwające blisko 110 godz. słuchowisko, rozpisane na ponad 300 aktorów.

PAP: Zrealizowałeś już kilkanaście audiobooków, tym razem sięgnąłeś po Biblię. Dlaczego? Krzysztof Czeczot: Biblię wszyscy znają, ale niewielu udało się ją przeczytać. Traktuję Biblię jako księgę pierwszą - w każdym aspekcie. Dla mnie, jako twórcy, ważny jest aspekt kulturalny Biblii - z Pisma kultura światowa, oczywiście również polska, od zawsze czerpie inspiracje do tworzenia. Uznałem, że świetnie byłoby móc zrobić słuchowisko biblijne w całości, każdą księgę w Starym i Nowym Testamencie w możliwie najbardziej dostępny sposób, tak żeby warstwa duchowa, nie została w żaden sposób naruszona, a jednocześnie, żeby ta realizacja uczyniła Biblię łatwiejszą w odbiorze, w odczytywaniu znaczeń. PAP: Mam poczucie, że słuchowisko nie do końca oddaje charakter tego przedsięwzięcia. Patrząc na skalę i sposób realizacji, można powiedzieć, że bliżej mu do przedstawienia audio? K.Cz.: Mówimy, że robimy film bez obrazu. Fa

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

PAP

Autor:

Rozmawiała Monika Dzwonnik

Data:

18.07.2016