"Krzyczcie, Chiny!" Sergiusza Tretiakowa w reż. Pawła Łysaka w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Pisze Włodzimierz Neubart (Sakis) na blogu Chochlik Kulturalny.
Widziałem w ostatnim czasie kilka przedstawień przygotowanych przez ekipę Teatru Powszechnego i - jak wiecie - sporo krytykowałem. Najwięcej dostało się (zresztą słusznie) Mai Kleczewskiej za "Szczury". Wydaje mi się, że największym problemem Powszechnego jest to, że jest tak bardzo... współczesny! Zabawne, ale tak właśnie powinien się dziś ten teatr nazywać: Współczesny. Jest wszak o wiele bardziej współczesny niż scena przy ulicy Mokotowskiej 13. Tym razem wybrałem się na grane od 6 listopada 2015 r. "Krzyczcie, Chiny!" wg Siergieja Tretiakowa w reżyserii Pawła Łysaka. Nie myślcie, że było mniej współcześnie, niż zwykle, o nie! Jednak tym razem było świetnie, bo przedstawienie, choć ewidentnie nie do końca w mojej ulubionej stylistyce, od początku do końca trzyma fason. Kolejne sceny łączą się ze sobą, zastosowane konwencje mają sensowne uzasadnienie, a gra aktorów - może się podobać! Coś tam do pomarudzenia znajdę, ale to ju�