02.12.2015 Wersja do druku

Krzycz, Polsko?

"Krzyczcie, Chiny!" Sergiusza Tretiakowa w reż. Pawła Łysaka w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.

Tak nie nazwał spektaklu Paweł Łysak, choć mógłby, bo temat sztuki, krzywda najuboższych i bezbronnych, ma wymiar uniwersalny. Dramat Siergieja Trietiakowa pojawił się na afiszu Teatru Powszechnego w Warszawie, nawiązując do bodaj najgłośniejszego zdarzenia międzywojennego teatru politycznego. Premiery we Lwowie, Łodzi i Warszawie spotkały się wówczas ze wściekłym atakiem prawicy. Spektakl w Powszechnym ujawnia, na czym polegała siła tego faktomontażu, choć nie próbuje, i słusznie, rekonstruować wcześniejszych inscenizacji. Minęło wszak więcej niż 80 lat, zmieniły się oczekiwania estetyczne, język teatru i konteksty. W nowych szatach tekst zachował jednak siłę protestu, okraszonego (nie dla osłody) elementami kabaretu, improwizacji, gry z widzami. Przedstawienie rezonuje z nabrzmiałym problemem uchodźców, terroryzmem, neonazizmem - wznoszony podczas spektaklu toast na cześć białej rasy brzmi szyderczo. Nie każdemu to się spodoba, al

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Krzycz, Polsko?

Źródło:

Materiał nadesłany

Przegląd nr 49/30.11

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data:

02.12.2015

Realizacje repertuarowe