20.12.2013 Wersja do druku

Krytyka poniżej krytyki

Na recenzję profesora Mirosława Kocura odpowiada Mateusz Węgrzyn z Nowej Siły Krytycznej.

Prawdopodobnie to mój pierwszy i ostatni tekst publicystyczny. Na formę felietonu czy otwartej polemiki zazwyczaj mogą sobie pozwolić bardziej uznani, obowiązkowo starsi (ageizm ma się u nas dobrze) i mający większą ode mnie potrzebę konfrontacji czy manifestacji poglądów. Jednak, sprowokowany recenzją "Kronosu" Krzysztofa Garbaczewskiego, napisaną przez Mirosława Kocura, postanowiłem wyrazić swój sprzeciw wobec zaniżania standardów i tabloidyzacji krytyki teatralnej. Brzmieć może górnolotnie, idealistycznie czy naiwnie. Ale nie wziąłem za poniższy tekst ani złotówki, nie zabiegam o poparcie żadnego z tzw. środowisk, nie muszę też przez pielęgnować żadnego etatu w instytucji kultury. Głos to recenzenta, a przede wszystkim zwolennika kultury dialogu w teatrze. Skoro nie mam nic do stracenia, piszę. Być może powinienem wybrać bardziej agresywną recenzję lepszego spektaklu. "Kronos" Garbaczewskiego w swojej skromnej opinii uważam za spektakl dra

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Mateusz Węgrzyn

Data:

20.12.2013

Tematy w toku