03.09.2016 Wersja do druku

Krystian Lupa: Przeraża mnie, że obudzę się jako emigrant

Żyjemy w czymś, co kochamy. Kochamy coś, w czym żyjemy. Kiedy zaczynamy wokół tego tworzyć patetyczne komunały, rodzi się patriotyczna nienawiść. Nagle staję się narodowcem opatrzonym zygzakowatym gotyckim emblematem. Z Krystianem Lupą rozmawia Dorota Wodecka.

DOROTA WODECKA: Czy pan jest naiwny? KRYSTIAN LUPA: Bywam, gdy rozmawiam z ludźmi, którzy nie dość, że z premedytacją kłamią, to jeszcze czynią to w sposób urągający wszelkiemu gustowi. Nie mówię im, co o nich myślę, tylko dlatego, że nie chcę ich upokorzyć. Na kłamstwo w sferze publicznej też pan tak reaguje? - Nie, to inny mechanizm. Widzę ludzi, którzy wierzą w kłamstwo albo którym się to kłamstwo bezczelnie podsuwa do wierzenia. To mnie rozjusza. Nie należę do tych, którym wystarcza do życia zaspokojenie egzystencjalnych potrzeb, stokroć ważniejsza wydaje mi się przestrzeń, w której człowiek może oddychać sensem i logiką, poczuciem społecznego udziału w procesie kreującym wspólną przyszłość. Tymczasem trudno o tę logikę, patrząc na wszystko to, czym karmią nas przekazy telewizyjne... Nawet nie chodzi mi tu o infantylne manipulacje telewizji reżimowej, lecz o codzienne emitowane przez wszystkie kanały skażenie kłamst

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Krystian Lupa: Przeraża mnie, że obudzę się jako emigrant

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza onlin

Autor:

Dorota Wodecka

Data:

03.09.2016

Tematy w toku