Z okazji przyznania telewizyjnemu "Pierwszemu dniu wolności'' tytułu najlepszego spektaklu roku - zamieścił niedawno "Tygodnik Kulturalny" serię wypowiedzi widzów na temat tego przedstawienia i tej sztuki. Znamienne, że znaleźli w niej coś bliskiego i żywego dla siebie przedstawiciele wszystkich pokoleń. Pisał uczeń z Wrocławia: "Uważam, że jest to świetna lekcja dla nas, młodych, aby pokazać, jakie były początki współczesnej rzeczywistości". A fragment listu kierowniczki wiejskiego klubu "Ruchu" brzmiał: ""Pierwszy dzień wolności" podobał się głównie starszym, którzy przeżyli lata niewoli hitlerowskiej i dobrze wiedzą, czym był dla nich pierwszy dzień w wolnej ojczyźnie. Głosowała również na ten spektakl młodzież, podkreślając, że w momencie 30-lecia PRL należy poprzez wspomnienia tamtych dni uczcić wolną i niepodległą ojczyznę". A więc "Pierwszy dzień wolności" jednoznacznie odczytywany jako sztuka historyczna, wspomnieniowa jako
Tytuł oryginalny
Kruczkowski po latach
Źródło:
Materiał nadesłany
Dziennik Polski nr 117