01.04.2005 Wersja do druku

Krótkie piłki na polu golfowym

Dobrze się ogląda sztuki współczesne z klarownym odniesieniem do znanej nam rzeczywistości. Tacy właśnie są francuscy "Dyrektorzy" - opowieść o stosunkach panujących w wielkiej korporacji, jakich i w Polsce nie brakuje. A nie są to układy łatwe i przyjemne, zwłaszcza wśród wyższej kadry menedżerskiej, która, choć poubierana w szyte na miarę garnitury i drogie buty, walczy zębami i pazurami o jeszcze wyższe stanowiska, jeszcze większe wpływy, jeszcze grubszą kasę. Przedstawienie w reżyserii Romualda Szejda toczy się w doskonałym tempie. Scenę po scenie wypełniają dialogami na krótkie piłki, choć ulubionym sposobem rekreacji owych ludzi kariery jest leniwy, snobistyczny golf. W holu z ekspresem do kawy, wypijanej w ogromnych ilościach, przewija się galeria wyraziście zarysowanych postaci. Pokorne cielę Denfert (Zbigniew Suszyński) "nie miesza się do polityki", za to intryguje na potęgę, udając przyjaźń do prostolinijnego Odeona (Jacek Roze-

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Krótkie piłki na polu golfowym

Źródło:

Materiał nadesłany

Foyer nr 4

Autor:

Hanna Baltyn

Data:

01.04.2005

Realizacje repertuarowe