EN
20.03.2000 Wersja do druku

Królowa nie mówi prawdy

- Ludzie teatru wcale nie są tacy źli. Nie są grzesznikami, jak niektórzy z was o nich myślą, tylko mają chorobliwą potrzebę zabłyśnięcia. I z tego właśnie powodu należy wielkodusznie subwencjonować teatr. Bo jak im się zabierze scenę, to zwariują. Zwariują albo się wykoleją - to słowa jednego z bohaterów sztuki "Królowa i Szekspir", której polska prapremiera odbyła się na scenie Teatru Nowego w minioną sobotę. Zarazem jest to jedna z najbar­dziej spostrzegawczych myśli tekstu Esther Vilar. Wypowiada ją Jakub, król Szkocji, tuż po śmierci swojej "cioci Eli". Elżbiety I, królowej An­glii. Sztuka Vilar, będąca rodzajem "historical fiction", wbrew oczeki­waniom nie jest zbiorem przemy­śleń na temat władzy, jej ciągłości, nieuchronności śmierci, filozofii, wieczności dzieła. "Królową i Szek­spira" wolno było o to wszystko po­dejrzewać, bowiem głównymi posta­ciami tekstu autorka uczyniła dwie wielkie indywidualności: królow

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Królowa nie mówi prawdy

Źródło:

Materiał nadesłany

Wiadomości Dnia nr 68

Autor:

Michał Lenarciński

Data:

20.03.2000

Realizacje repertuarowe