Logo
18.01.1981 Wersja do druku

Król w kraju rozkoszy

Szeroko reklamowany Zabłocki jako cięty satyryk z czasów króla Stasia w reżyserii Andrzeja {#os#391}Strzelec­kiego{/#} wystąpił jako sympatyczny i pogodny autor-dworzanin. Trudno uwierzyć, że "Król w kraju rozkoszy" nie wszedł do pierwszego ani drugiego wydania dzieł osiemnastowiecznego komediopisarza z powodu "śliskości przedmiotu i zbyt wolnych żartów", ba, znalazł się na liście utworów zakazanych. Żarciki na temat władzy nie były zbyt wnikliwe i głębokie, a zmysłowy erotyzm i niejaka rubaszność należą dziś niemal do obowiązujących cech kanonu klasyki polskiej. Andrzej Strzelecki wystawił Zabłockiego w TV, tak jak się wystawia na giełdzie ładną szkatułkę po babci: z wdzię­kiem i odrobiną sentymentu dla uroków polszczyzny. Stworzył baśniowy kraj, w którym wszystko jest mo­żliwe, wszystko jest miłe, ładne i niezbyt skompliko­wane i wiadomo, że dobrze się skończy. W uroczej za­bawie pomógł mu wybitnie scenograf, rysując na zie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Król w kraju rozkoszy

Źródło:

Materiał nadesłany

Kultura Nr 3

Autor:

Agnieszka Baranowska

Data:

18.01.1981

Realizacje repertuarowe