WYSTAWIONY ostatnio w Gdańsku "Król" Flers'a, Caillaveta i Arene jest typową komedią swego okresu (1908) która miała wówczas niewątpliwe powodzenie, nawet ze względu na treść, chociaż sytuacja z przyjazdem egzotycznego władcy fikcyjnego państewka do Paryża, jego polityczno-miłosne perypetie, w tym mieście w którym wszystko może się zdarzyć, oraz zakończenie, gdzie okazuje się, że przy pomocy zręcznej i ładnej kobiety można usunąć nawet poważne komplikacje polityczne, przypomina szereg innych komedii, fars czy operetek i już wówczas można było powątpiewać w świeżość takiej fabuły. Ale ta miała za sobą silny atut współczesności. Zgromadzenie w takiej sytuacji znacznej liczby ministrów, mężów stanu i innych postaci wielkiego świata dawało mnóstwo okazji do aluzji, porównań i doszukiwania się pierwowzorów poszczególnych postaci. Nawet jeżeli nie było to zamierzeniem aktora, żyjący w owym czasie widz robił to na
Tytuł oryginalny
Król
Źródło:
Materiał nadesłany
Głos Wybrzeża nr 203