28.10.2019 Wersja do druku

Kredyt

"Kredyt" Jordiego Galcerána w reż. Macieja Kowalewskiego w Teatrze Polonia w Warszawie. Pisze Rafał Turowski na stronie rafalturow.ski.

Podobno w zagranicznych "przebiegach" Kredytu aktorzy muszą robić pauzy, żeby publiczność mogła się wyśmiać. Więc albo jestem pozbawiony poczucia humoru, albo tekst został źle przetłumaczony, gdyż potencjalnie zabawne momenty wywoływały we mnie wyłącznie poczucie zażenowania. Fabuła jest nie tylko wulgarna, płaska i niesubtelna, ale również - co gorsze - dojmująco przewidywalna. A już rozpacz wywołało we mnie nadanie obu bohaterom polskich imion i umieszczenie ich w realiach warszawskich, między Białołęką a Grochowem, to się w Polonii jeszcze chyba nie zdarzyło, co najmniej dwukrotnie upewniałem się, że jestem gdzie jestem, a nie w okolicach Placu Bankowego. Poza tym mam nieodparte wrażenie, że reżyserowi wystarczyło czasu na pracę z połową tylko obsady. Ze smutkiem więc donoszę, że to przedstawienie jest znacznie poniżej poziomu Teatru Polonia.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kredyt

Źródło:

Materiał własny

www.rafalturow.ski/teatr

Autor:

Rafał Turowski

Data:

28.10.2019

Realizacje repertuarowe