EN

5.04.2007 Wersja do druku

Krawiec jest nagi

"Krawiec" w reż. Włodzimierza Pawlaka w Teatrze Nowym w Zabrzu. Pisze Aleksandra Czapla-Oslislo w Gazecie Wyborczej - Katowice.

Co i dlaczego cenne jest w Mrożku, a czego zabrakło w inscenizacji Włodzimierza Pawlaka. Dawno nie oglądałam Mrożka na scenie. Jednak po premierze w Teatrze Nowym bez trudu przypomniałam sobie, co i dlaczego w jego dramaturgii cenię najbardziej. Po pierwsze, wiem, że ilekroć sięgnę po którykolwiek z sześciu tomów "Teatru" wydawnictwa Noir sur Blanc, nie znajdę tam taniej dosłowności, banalnej metafory i tekstu, który byłby w jakikolwiek sposób przeterminowany czy nieprzystający do polskiej, wciąż zmiennej rzeczywistości. Nie bez przyczyny Mrożka stawiano w rzędzie z wizjonerem Wyspiańskim, Witkacym czy Gombrowiczem. Jego absurdalne sztuki są otwartymi partyturami, gdzie pozornie bezsensowne wynaturzenia codzienności są obszarem do rozważań politycznych, etycznych i moralnych. Pamiętam, że za to cenię Mrożka najbardziej, bo tego zabrakło w zabrzańskiej inscenizacji "Krawca". Mrożek nie pisze tu i teraz, co nieraz szczęśliwie ratowało jego t

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Krawiec jest nagi

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Katowice nr 81

Autor:

Aleksandra Czapla-Oslislo

Data:

05.04.2007

Realizacje repertuarowe