Logo
22.11.2005 Wersja do druku

Kraków. Zmarł Zdzisław Zazula

Jest o czym dumać na krakowskim bruku. Bo miły Boże, cóż to się dzieje?!
Zaledwie w parodniowych odstępach czasu zmarli: najpierw Marysia Ziemianin, potem dr Zbigniew Żak, a teraz Zdzisław Zazula. Łapczywe żniwo śmierci, która powinna już zwolnić tempo i odsunąć się od środowiska ludzi popularnych i lubianych.

Zazula był aktorem Starego Teatru, gdzie w latach 1958-73 grał często, niemal z przedstawienia na przedstawienie. Role miał małe, większe i duże, a dane mu było uczestniczyć w spektaklach wybitnych, jak np. "Tramwaj zwany pożądaniem" w reż. Władysława Krzemińskiego z Zofią Niwińską i Wiktorem Sadeckim, "Henryk IV" Pirandella z Zofią Jaroszewską i Jerzym Kaliszewskim, "Zamek w Szwecji" Francoise Sagan w reż. Jerzego Jarockiego, "U kresu dnia" (Jaroszewska, Kazimierz Fabisiak, Zbigniew Wójcik), "Śmierć gubernatora" Kruczkowskiego, "Skandal w Hellbergu" Broszkiewicza, był Marchbanksem w "Candidzie" (Zofia Niwińska), jednym z członków sądu w "Procesie" Kafki i literatem w "Dziadach" Swinarskiego. Sporo jeszcze pozycji repertuarowych sceny przy pl. Szczepańskim podawało na afiszu nazwisko Zdzisława Zazuli, zanim - z przyczyn zdrowotnych - z niej zszedł. Przerzucił się na estradę jako konferansjer, gdzie z powodzeniem robił użytek ze swego dowcipu, wdzi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zejście ze sceny: Zdzisław Zazula

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski nr 272

Autor:

(CYB) [Władysław Cybulski]

Data:

22.11.2005