06.07.2009 Wersja do druku

Kraków. Wójcicki z balkonu

Z balkonu kamienicy Lamellich płynęły w sobotni wieczór arie i piosenki w wykonaniu Jacka Wójcickiego. Był repertuar Jana Kiepury i włoskie pieśni, była, na bis, ulubiona przez tego aktora ABBA, i jeszcze "Serce" Dunajewskiego (z filmu "Świat się śmieje"), i "Pejzaż horyzontalny". Brawom i owacjom nie było końca. Wreszcie aktor zapowiedział, że za rok powróci znowu.

Świetny pomysł miał Łukasz Lech, by wykorzystać ten balkon, z którego artyści mogą śpiewać dla tysięcy osób zebranych na Małym Rynku. Zaczął w zeszłym roku właśnie Jacek Wójcicki; wtedy podjechał pod zabytkową siedzibę Śródmiejskiego Ośrodka Kultury starym bmw, w tym roku, śpiewając "o solo mio" (cóż, kryzys...) na rowerze, za to obsypany kwiatami. 25 lipca kolejne "Gwiazdy nad Małym Rynkiem"; tym razem będzie to "Wieczór na Broadwayu".

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wójcicki z balkonu

Źródło:

Materiał nadesłany

dziennik Polski nr 156 online

Autor:

(WAK)

Data:

06.07.2009

Wątki tematyczne