21.06.2012 Wersja do druku

Kraków. "Wieczór kawalerski" na wakacje

Dla teatromanów wakacje to czas dużej smuty, bo przecież większość teatrów zamyka swoje podwoje. Ale nie Bagatela. Nie tylko grają do 19 sierpnia, ale jeszcze w czerwcu uraczą nas galą premierową "Wieczoru kawalerskiego" Robina Hawdona.

Ciesząca się niesłabnącą popularnością komedia uznanego brytyjskiego dramaturga z powodzeniem wystawiana jest również w wielu miastach w Polsce. Doskonale połączenie erotyzmu i humoru sytuacyjnego, błyskotliwości i alogiczności, nieoczekiwanych zbiegów okoliczności oraz zawrotnego tempa publiczność zawsze lubi. Farsa wyrastająca z najlepszych tradycji brytyjskiego teatru ma w sobie wdzięk pomieszania z poplątaniem operetek Gilberta iSullivana, i podobnie jak niezapomniane "Cztery wesela i pogrzeb" opowiada w istocie o rzeczach najważniejszych. Na jej podstawie Hawdon stworzył również scenariusz filmowy "The Big Day". Dlaczego piękna nieznajoma, obok której dziś rano obudził się Bill, za nic w świecie nie chce wyjść z łazienki? Trzeba ją szybko wyrzucić z pokoju, ponieważ dziś jest ślub Billa. Za chwilę do pokoju zapuka już prawie Panna Młoda, a w łazience goła kochanka?! Dobrze, że Bill nie wie, że ta kochanka to dziewczyna jego najlepszeg

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Goło i wesoło

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski nr 143

Autor:

JOC

Data:

21.06.2012

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe