Spektaklem „Kraków narodowej sztuce, czyli tryumf miernoty” reżyserka Agata Duda-Gracz zamyka teatralny tryptyk o Stanisławie Wyspiańskim. Ostatnia część, przygotowana na scenie Teatru Słowackiego, opowiada o kluczowych momentach życia artysty i snuje alternatywne wersje jego losu.
To kolejny spektakl Agaty Dudy-Gracz poświęcony Stanisławowi Wyspiańskiemu. Po takich sztukach, jak „Proszę Państwa, Wyspiański umiera” w Teatrze Słowackiego i „Na kolana, panie Wyspiański!” wystawianym na Wawelu, reżyserka przygotowała „Kraków narodowej sztuce, czyli tryumf miernoty”, w którym przygląda się młodzieńczym latom artysty, a także ludziom i spotkaniom, które wpłynęły na jego twórczość.
Punktem wyjścia do tej opowieści jest praca Wyspiańskiego przy inscenizacji „Wesela”. Akcja spektaklu rozgrywa się podczas trzeciej próby generalnej, w trakcie której Wyspiański zasypia.
- „Wesele” stało się kanwą ostatniego snu Wyspiańskiego; snu o Polsce, snu o miłości, snu o tym teatrze, snu o teatrze w ogóle. Kanwą snu o wolności i o tym, co by było, gdyby. Wyspiański zasypia i śni mu się to wszystko, co chcemy w spektaklu opowiedzieć – alternatywne życia, demony i upiory – zapowiedziała Agata Duda-Gracz podczas próby medialnej.
W pierwszej części przedstawienia publiczność, podzielona na cztery grupy, będzie wędrować przez teatralny westybul, foyer, scenę i widownię, spotykając postaci, które zainspirowały artystę do napisania słynnego dramatu. Widzowie wejdą m.in. do pracowni Matejki, gdzie spotkają jego żonę Teodorę, zobaczą teatralną widownię niedługo przed prapremierą „Wesela” w 1901 roku, znajdą się w barze razem ze Stanisławem Przybyszewskim i wrócą do salonu Stankiewiczów, gdzie Wyspiański zamieszkał po śmierci matki.
- To jest część immerysyjna, mamy cztery źródła, dlaczego Wyspiański był, jaki był i pisał, co pisał. Mamy opowieść o jego największych traumach, ale i największych mistrzach – wskazała reżyserka sztuki. Zauważyła, że publiczność będzie się poruszać w rytmie i kierunku, w jakim tańczyły postaci w „Weselu” Wyspiańskiego z 1901 roku.
W drugim akcie, granym klasycznie, na scenie pojawią się teatralne upiory. Będzie to też część poświęcona marzeniom Wyspiańskiego i namysłowi nad tym, jak mogłoby wyglądać jego życie, gdyby potoczyło się inaczej.
W rolę Wyspiańskiego wcielił się Vitalik Havryla, który niedawno dołączył do zespołu teatru. Wskazał, że Wyspiańskiemu śnią się rzeczy najbardziej potworne, ale też najpiękniejsze. - Ten sen, tak samo jak i ten człowiek, szaleje w pełnej skali. Tak samo tutaj możemy się spodziewać ogromnej rozpiętości emocjonalnej, wizualnej. Na pewno będzie to coś widowiskowego – zaznaczył aktor.
- W jakiś sposób przywracamy Stasiowi to, czego nigdy nie miał. Wydaje mi się, że to mu się należy od naszego teatru, w ogóle od nas wszystkich. To jest życie, które się nie zdarzyło – zaznaczył podczas próby medialnej dyrektor teatru Krzysztof Głuchowski, który w spektaklu zagra Tadeusza Pawlikowskiego.
Podobnie jak w dwóch poprzednich częściach tryptyku, również w spektaklu „Kraków narodowej sztuce” Duda-Gracz oparła konstrukcję spektaklu na dramacie Wyspiańskiego. W „Proszę państwa, Wyspiański umiera” poszczególne sceny odpowiadały scenom „Wyzwolenia”, druga część nawiązywała do „Akropolis” i „Powrotu Odysa”. Trzecia, zamykająca tryptyk odsłona została zbudowana na motywach „Wesela”.
Reżyserka sztuki zwróciła uwagę, że inscenizowana przez nią w spektaklu próba generalna do „Wesela” odbywa się w tym samym miejscu, gdzie jej pierwowzór sprzed 125 lat.
- To jest niezwykłe, że te duchy są cały czas z nami i że gdzieś nad nami czuwają, oddajemy im cześć. I wszyscy każdego dnia czujemy, jak ogromny mamy zaszczyt, że możemy chodzić po tej samej scenie i grać w tym samym teatrze i jeszcze opowiadać o tych wszystkich kolosach, wielkich twórcach, którzy byli przed nami. I być może jesteśmy skarlali następcy, niemniej jednak następcy – powiedziała reżyserka.
Przedstawieniu będzie towarzyszyć muzyka wykonywana na żywo przez Maję Kleszcz i Wojciecha Krzaka.
Premiera spektaklu pt. „Kraków narodowej sztuce czyli tryumf miernoty” odbędzie się w piątek na Dużej Scenie Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie.