16.12.2013 Wersja do druku

Kraków. Po dziennikarzach, Starym zajmą się politycy

Radni sejmiku apelują do ministra kultury, by przyjrzał się, czy dyrekcja narodowej sceny dobrze wydaje publiczne pieniądze.

"W poczuciu odpowiedzialności za racjonalne, efektywne i etyczne wydatkowanie środków publicznych na kulturę apelujemy do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdana Zdrojewskiego, aby środki publiczne nie stanowiły podstawy finansowania rzekomo artystycznych eksperymentów, które w rzeczywistości wymierzone są w poczucie przyzwoitości, normy etyczne i normy współżycia społecznego". To fragment rezolucji, którą 23 grudnia przegłosuje Sejmik Województwa Małopolskiego. Jej projekt zgłosiło kilku radnych Platformy Obywatelskiej. Jego celem jest wyrażenie "dezaprobaty wobec sposobu, w jaki dyrekcja Narodowego Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie wykorzystuje zagwarantowaną w Konstytucji RP wolność tworzenia". Przypomnijmy, że w połowie listopada grupa widzów przerwała przedstawienie "Do Damaszku". To spektakl według Augusta Strindberga, reżyserowany przez Jana Klatę. Inicjatorem akcji przeciwko tej inscenizacji był fotograf Stanisław

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wolność w Starym na własny rachunek

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski nr 291/14/15-12-13

Autor:

Grzegorz Skowron, (ŁUG)

Data:

16.12.2013

Wątki tematyczne