2 października 2026 roku Akademia Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie rozpoczęła 81. rok akademicki. Tegoroczna inauguracja miała wymiar szczególny – przypadła w jubileuszowym roku 80-lecia Akademii, a jej centralnym wydarzeniem było nadanie tytułu doktora honoris causa prof. Mai Komorowskiej.
Wśród gości znaleźli się przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, rektorzy krakowskich uczelni, reprezentantki i reprezentanci teatrów, instytucji kultury oraz instytucji i organizacji zaprzyjaźnionych z AST. Szczególne miejsce w tej wspólnocie zajęła prof. Maja Komorowska – jedna z najwybitniejszych absolwentek Uczelni.
W swoim przemówieniu inauguracyjnym JM Rektor AST dr hab. Grzegorz Mielczarek uczynił z pamięci punkt wyjścia do namysłu nad historią i przyszłością Akademii. Przywołał obraz „słoja pamięci”, do którego sypiemy odpryski wspomnień - metaforę pochodzącą z poematu „Kwiaty polskie”, którego fragmenty za dwa tygodnie interpretować będą absolwentki i absolwenci AST podczas jubileuszowego widowiska. Rektor przypomniał że pamięć jest warunkiem trwania nie tylko jednostki, ale również wspólnoty. Akademia – mówił – jest dziełem kolejnych pokoleń studentek i studentów, pedagogów, pracowników i absolwentów.
Pamięć to nie tylko obowiązek – to również przywilej – podkreślił Grzegorz Mielczarek, wspominając osoby związane z Akademią, które odeszły w minionym roku.
Pamięć nie oznacza zatrzymania się w przeszłości. Prowadzi też ku odpowiedzialności za przyszłość. Naszym zadaniem jest sprawić, aby za kolejne dziesięciolecia ktoś mógł powiedzieć: „To pokolenie również miało odwagę”– odwagę artystyczną, intelektualną, pedagogiczną, instytucjonalną, a przede wszystkim odwagę podjęcia odpowiedzialności za kulturę.
Teatr wobec rzeczywistości
Istotną część wystąpienia Rektor poświęcił odpowiedzialności teatru wobec rzeczywistości, przywołując słowa Bertolta Brechta: Teatr musi się zaangażować w rzeczywistość, ażeby potrafił stworzyć i ważył się stworzyć skutecznie działające obrazy rzeczywistości. Zabrzmiały one nie jak historyczna deklaracja, lecz jak pytanie skierowane do współczesnych ludzi teatru – o to, jaki obraz świata tworzą i jaką odpowiedzialność biorą za jego kształt. W świecie, w którym coraz trudniej odróżnić fakt od fałszu, a wiadomości o cierpieniu docierają do nas niemal nieustannie, oznacza to także konieczność ochrony własnej wrażliwości i oporu wobec obojętności. Sztuka jest narzędziem oporu wobec bylejakości, pośpiechu, uproszczeń i pokusy łatwych odpowiedzi - mówił Rektor AST.
Sztuka może być schronieniem, w którym dbamy o swoją i naszych najbliższych wrażliwość. Nie pozwólmy jednak, by to schronienie stało się samotnią albo – co gorsza – twierdzą. Sztuka może być – w tych trudnych czasach nawet powinna – narzędziem oporu. Ale powinna też – a może przede wszystkim – stanowić przestrzeń wspólnoty. Zatem nie samotnia, nie twierdza – raczej enklawa. Mamy to szczęście, że pośród wielu innych enklaw, jakie wykształciła ludzkość, przestrzeń sztuki okazuje się enklawą szczególną: osobną i wspólną jednocześnie. Czasoprzestrzenią, w której rozwijamy i pielęgnujemy swój talent, swoją wrażliwość – i dzielimy się nimi.
Rektor wspomniał również o minionym roku akademickim i działaniach służących poprawie warunków pracy i studiowania: remontach w Krakowie i we Wrocławiu, zakupach wyposażenia dla trzech ośrodków Akademii, przygotowaniach do przebudowy Sceny im. Jerzego Treli, a także działaniach na rzecz bezpieczeństwa i komfortu studentów, w tym zakupie defibrylatorów i uruchomieniu w Krakowie pierwszej kabiny akustycznej.
Immatrykulacja
Zgodnie z tradycją Akademii odbyła się również immatrykulacja studentek i studentów pierwszego roku. 28 osób rozpoczęło naukę na Wydziale Aktorskim w Krakowie, 8 na Wydziale Reżyserii i Dramaturgii w Krakowie oraz 22 osoby na Wydziale Teatru Tańca w Bytomiu.
Uhonorowani za pracę dla kultury
Ważnym momentem uroczystości było wręczenie odznaczeń państwowych i wyróżnień.
Srebrnym Medalem za Długoletnią Służbę została odznaczona Joanna Szymska.
Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” otrzymała prof. Barbara Hanicka
Odznakę Honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej” otrzymała prof. Anna Piotrowska.
Odznaczenia i wyróżnienia wręczył Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego dr Sławomir Rogowski.
Wręczono także Medale AST: prof. dr. hab. Krzysztofowi Globiszowi, prof. dr. hab. Dorocie Segdzie, dr hab. Beacie Guczalskiej. Medalem uhonorowano również Barbarę Sztraub, byłą kwestor Akademii.
Maja Komorowska – Doktor Honoris Causa AST
Niezwykle wzruszającym momentem uroczystości była ceremonia nadania prof. Mai Komorowskiej tytułu doktora honoris causa AST. Laudację wygłosiła prof. dr hab. Agnieszka Glińska – absolwentka Akademii, aktorka, reżyserka i pedagożka, która sama przed czterdziestu laty spotkała Maję Komorowską jako studentka. Jak mówiła, miała szczególny przywilej uczyć się pod jej „czujnym i czułym okiem”, a dziś chciała opowiedzieć nie tylko o imponującej drodze artystycznej swojej mistrzyni. Lista osiągnięć nie wystarcza, by opowiedzieć Maję Komorowską, chciałabym mówić też o tym, czego nie uchwyci żaden opis dorobku – mówić o Jej sposobie myślenia, bycia w świecie i wpływie, jaki wywiera na ludzi, którzy mają szczęście z Nią pracować i Ją spotkać - podkreśliła prof. Glińska. I dlatego w laudacji obok dat, tytułów i najważniejszych ról pojawił się przede wszystkim portret człowieka i artystki.
„Brak słów” – laudacja prof. dr hab. Agnieszki Glińskiej
Agnieszka Glińska mówiła o Mai Komorowskiej jako o osobie obdarzonej niezwykłą pasją, uważnością i zaangażowaniem, a także szczególną zdolnością inspirowania innych.
Maja Komorowska na scenie magnetyzuje i porusza do głębi połączeniem artyzmu i człowieczeństwa, zabiera widzów do podróży w głąb siebie. W jej scenicznej obecności jest taka siła oddziaływania, której nie da się z niczym porównać. - mówiła Agnieszka Glińska
Przywołała drogę Mai Komorowskiej od krakowskiego Oddziału Lalkarskiego, przez współpracę z Jerzym Grotowskim, po spotkania z najwybitniejszymi twórcami polskiego teatru i filmu. Szczególną uwagę poświęciła pracy pedagogicznej Mai Komorowskiej: Nie uczyła metod ani sposobów. Uczyła tego, co w aktorskim zawodzie najtrudniej nazwać i uchwycić, tego co jest niewerbalne, w niedopowiedzeniu, w czuciu, niedokończonym geście, w zatrzymanym oddechu, w niepowtarzalności chwili, w wewnętrznym, nieujawnionym pejzażu postaci.
Na zakończenie laudacji powróciły słowa szczególnie charakterystyczne dla postawy Mai Komorowskiej: „starać się”, „niepomna”, „nie wiem”.
Starać się, staranie – to znaczy wkładanie energii i uważności w wykonanie jakiegoś zadania lub okazanie troski drugiej osobie. To dążenie do zrobienia czegoś jak najlepiej, mimo trudności. Niepomna – to znaczy świadomie oddalającą coś w niepamięć. Ból, cierpienie, trudności, niepowodzenia. Nie wiem. Do „nie wiem” trzeba dojrzeć, mówi Maja.
Maja Komorowska jest zawsze tam, gdzie Jej obecność może wesprzeć słabszych, wykluczonych, potrzebujących. Nie milczy, nie jest obojętna. Dba. Pielęgnuje. Zaciekawia się. Dzieli się sobą, dzieli się swoimi oczarowaniami, zachwytami, ukochaną poezją i fotografiami kwitnących bzów. Jej obecność w świecie oparta jest na szacunku – do każdego człowieka, do każdej żyjącej istoty, do przyrody i wszystkiego co nas otacza.
„Nie bójcie się swojej pamięci”
Po uroczystym nadaniu tytułu prof. Maja Komorowska wygłosiła wykład inauguracyjny. Stał się czymś więcej niż wspomnieniem drogi artystycznej. Był żywą lekcją aktorstwa i pamięci – adresowaną w szczególności do tych, którzy dopiero zaczynają swoją drogę.
Wspominając krakowską szkołę teatralną, swoich pierwszych pedagogów i doświadczenie pracy z Jerzym Grotowskim, wróciła do źródeł własnego myślenia o aktorstwie. Przywołała jego słowa: Ciało nasze jest pamięcią. Mówiła o dyscyplinie, słowie, geście, kostiumie i wyobraźni – o tym, jak doświadczenia przechowywane przez lata mogą powrócić w pracy aktora i niespodziewanie odnaleźć swoje miejsce w budowaniu postaci.
Najważniejszym źródłem aktorskiej wyobraźni jest pamięć. Ta najdalsza, sięgająca dzieciństwa, przechowująca obrazy, pejzaże i pozornie nieistotne szczegóły. Z czasem właśnie one mogą powrócić jako tworzywo roli. Nie bójcie się swojej pamięci, swoich pejzaży, żebyście byli na nie uważni – zwróciła się do studentów. Wyobraźnia – mówiła – karmi się pamięcią, pytaniami, szczegółem, literaturą, sztuką i ludźmi, którymi się otaczamy. To dzięki szczegółom ludzie trwają w naszej pamięci – przypomniała.
Maja Komorowska opowiadała o tym, jak własne doświadczenia potrafiły przeniknąć do jej pracy nad postacią, jak kostium i charakteryzacja mogą uruchomić wyobraźnię, a słowo – wywołać gest. Wspomniała także o tym, czego nauczyła się od Krystiana Lupy: jak unikać czułostkowości, jak oddalić emocję, by dotrzeć do prawdy tekstu, i jak sprawić, by pauza stała się „zdarzeniem”.
Zwracając się do studentek i studentów AST prof. Maja Komorowska mówiła: Życzę Wam pięknego, twórczego, życia i wiary w to, że – jak powiedział Miłosz – sztuka jest największym wysiłkiem ducha…
Po wykładzie prof. Mai Komorowskiej głos zabrała przedstawicielka studentek i studentów, Marcelina Bińczyk, zastępczyni Przewodniczącego Samorządu Studenckiego. Uroczystość zakończyła część artystyczna – fragmenty pracy egzaminacyjnych przygotowane przez studentki i studentów II roku Wydziału Aktorskiego pod opieką Wojciecha Myrczka i Stefanii Kupiec-Chrupczalskiej, z akompaniamentem Konrada Mastyło i Pawła Kuźmicza.
Inauguracja 81. roku akademickiego AST była czymś więcej niż ceremonialnym otwarciem kolejnego roku studiów. Była spotkaniem pamięci i przyszłości. Przypomnieniem, że Akademia istnieje dzięki tym, którzy byli przed nami, ale także zobowiązaniem wobec tych, którzy dopiero zapisują tu własną historię.
Rektor Grzegorz Mielczarek mówił o pamięci wspólnoty. Agnieszka Glińska – o pamięci obecnej w pracy aktora, o tym, czego uczymy się od mistrzów i co pozostaje w nas po spotkaniu. Maja Komorowska mówiła o pamięci ciała, dzieciństwa i szczegółu, który po latach może stać się impulsem do stworzenia roli.
Wszystkie te głosy spotkały się w jednym przekonaniu: teatr zaczyna się od uważności. Na drugiego człowieka. Na słowo. Na własne doświadczenie. Na świat. Jak powiedziała niegdyś Maja Komorowska „Sposobem na życie jest […] uważność na mgnienia chwil”.
I właśnie z tą uważnością Akademia rozpoczęła swój 81. rok — wierna własnej historii i otwarta na to, co dopiero nadejdzie.
Pełna treść laudacji oraz wykładu inauguracyjnego zostanie wkrótce zamieszczona na stronie internetowej Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie www.ast.krakow.pl