Konkurs na dyrektora Teatru Słowackiego w Krakowie ma zostać zorganizowany, mimo że minister kultury opowiada się za kontynuacją kadencji obecnego dyrektora Krzysztofa Głuchowskiego. Głuchowski zapowiedział, że nie wystartuje w konkursie, który jego zdaniem ma go odsunąć od kierowania sceną.
Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie jest współprowadzony przez Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Końcem sierpnia urząd poinformował, że w związku z kończącą się za rok kadencją Krzysztofa Głuchowskiego zamierza ogłosić konkurs na dyrektora sceny.
Rzeczniczka prasowa Urzędu Marszałkowskiego Magdalena Opyd wyjaśniła w rozmowie z dziennikarzami, że decyzja o przeprowadzeniu konkursu została podjęta, ponieważ jest to – zgodnie przepisami – podstawowa i najbardziej przejrzysta forma wyłonienia dyrektora instytucji kultury. Jak zaznaczyła, konkurs daje możliwość porównania różnych koncepcji rozwoju teatru i propozycji repertuarowych, a obecny dyrektor może w nim wziąć udział.
Przedstawicielka urzędu zaznaczyła jednocześnie, że minister kultury mogła nie zgodzić się na taką procedurę i zaproponować tryb „bezkonkursowy”, jednak nie skorzystała z tej możliwości.
Z kolei szefowa resortu Marta Cienkowska podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Teatrze Słowackiego powiedziała, że ministerstwo w korespondencji wskazywało na wątpliwości co do organizacji konkursu, ale ostateczna decyzja leżała po stronie urzędu. Zaznaczyła przy tym, że według przepisów to urząd mógł – i cały czas może – zwrócić się do resortu z prośbą o nieogłaszanie konkursu i wtedy, za zgodą ministerstwa, taka procedura mogłaby zostać pominięta.
– Uważamy, że w trosce o kontynuację tego repertuaru, który jest teraz, ale przede wszystkim w trosce o inwestycję, która jest prowadzona z Funduszy Europejskich, którą prowadził jeden dyrektor, powinien ją po prostu dalej kontynuować. Dla mnie to jest kwestia oczywista, natomiast jak powiedziałam, nie mamy żadnych możliwości prawnych do tego, żeby zmienić decyzję Urzędu Marszałkowskiego – skomentowała minister kultury Marta Cienkowska, dodając, że resort zaapelował o zachowanie transparentności i apolityczności przy organizacji i przebiegu konkursu.
Krzysztof Głuchowski, który od 10 lat kieruje Teatrem Słowackiego, podtrzymał deklarację, że nie wystartuje w konkursie. W jego ocenie jest on organizowany po to, „żeby go nie wygrał” i stanowi „wotum nieufności”. Wyraził żal, że zamiar konkursu ogłoszono bez dokonania oceny jego pracy, w momencie przełomowym dla przekształcania sceny.
– Jestem w środku najważniejszych przemian tego teatru. Ten teatr potrzebuje w tej chwili mieć nową scenę, którą w zasadzie już załatwiliśmy, ten teatr potrzebuje dodatkowych pieniędzy, bo przecież główne dochody teatru są ze sceny, która będzie zamknięta przez ponad pół roku. To jest najgorszy moment, żeby pozbawiać to miejsce lidera – skomentował w rozmowie z dziennikarzami.
Zastrzegł, że „nie broni stołka”. Dodał, że w jego ocenie konkurs, mimo transparentności, nie dałby mu realnych szans na zwycięstwo, a po latach kierowania teatrem jego dotychczasowa praca jest wystarczającym dowodem jego kompetencji.
Od czerwca ub. r. trwa kompleksowy remont Teatru Słowackiego. Do tej pory wymienione zostało m.in. pokrycie dachu, a całość inwestycji obejmuje również modernizację sceny i utworzenie teatralnej biblioteki. Prace mają potrwać do czerwca 2028 r.
Końcem sierpnia 2027 roku skończy się trzecia, trwająca trzy lata, kadencja Krzysztofa Głuchowskiego, który teatrem kieruje od 2016 roku. Początkowo jego kontrakt trwał trzy lata, następny został przedłużony na kolejnych pięć sezonów. W 2021 r. na deskach tej sceny odbyła się premiera „Dziadów” Adama Mickiewicza w reżyserii Mai Kleczewskiej. Inscenizacja wywołała kontrowersje ówczesnych władz politycznych PiS, rozpoczęła się bezskuteczna procedura odwołania Głuchowskiego ze stanowiska.
W 2024 r. Urząd Marszałkowski powołał Krzysztofa Głuchowskiego na następne trzy sezony artystyczne. Podpisana wówczas umowa zakończyła spór między urzędem, który początkowo rozpisał konkurs na dyrektora, oraz zespołem teatralnym, który domagał się przedłużenia kadencji obecnego dyrektora.