28.03.2012 Wersja do druku

Kraków. Komisja będzie oceniać ulicznych artystów

Rynek Główny bez tancerzy i mimów? To prawdopodobne, bo od czerwca będą oni musieli określać, kiedy wystąpią. - Jak mamy to robić, skoro nasza praca zależy od pogody?! - denerwują się artyści, których czeka też specjalna selekcja. O tym, komu należy się miejsce na chodniku, zdecyduje specjalna komisja.

Niedawno opisaliśmy przedsiębiorców ze ścisłego centrum Krakowa protestujących przeciwko przepisom dotyczącym Parku Kulturowego, które zaczną obowiązywać w czerwcu. Obawiają się kar za niedostosowanie reklam do nowych zasad czy handel rękawiczkami w bramach kamienic. Teraz dołączyli do nich artyści występujący na Rynku Głównym i okolicznych ulicach. Ich zdaniem uzyskanie zezwolenia na występy będzie znacznie trudniejsze niż dotąd. - W formularzach trzeba podać dokładną lokalizację oraz liczbę dni i godzin pracy. I to na bardzo długi czas - mówi Ewa Zawalska, występująca na Rynku jako mim. Tymczasem większość z nich inaczej pracuje podczas sezonu turystycznego, a inaczej przez resztę roku. - Czy pojawiamy się na Rynku, zależy nie tylko od liczby turystów, ale też np. od pogody. A za każdy dzień pozwolenia trzeba płacić, i czekać na nie nawet ponad miesiąc - podkreśla. To jednak nie wszystkie obawy ulicznych artystów. - Mamy te

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Krakowska komisja będzie oceniać ulicznych artystów

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Kraków online

Autor:

Mateusz Żurawik

Data:

28.03.2012

Tematy w toku