02.11.2015 Wersja do druku

Kraj. Trzy epoki tańca w "Klejnotach" Balanchine'a

Retransmisja przepięknego baletu George'a Balanchine'a, inspirowanego blaskiem drogocennych kamieni na nowojorskich wystawach jubilerskich, to kolejna propozycja Teatru Bolszoj dla widzów na całym świecie. "Klejnoty" ponownie zobaczymy w polskich kinach 8 listopada.

Wzorem nowojorskiej Met Teatr Bolszoj transmituje i retransmituje na cały świat swoje spektakle baletowe. Dzięki przekazowi satelitarnemu baletomani w kinach mogą podziwiać ekspresję, technikę i talenty rosyjskich artystów w choreografiach Grigorowicza, Petipy, Ratmańskiego, a także twórców zachodnich, jak Neumeier czy Maillot. Teraz przypomnimy afabularne, a za to maksymalnie skupione na wirtuozerii tancerzy "Klejnoty" Balanchine'a. George Balanchine (1904-1983) to jeden z najważniejszych choreografów XX wieku. Uważa się go za ojca baletu amerykańskiego. Urodził się w Petersburgu, od 1934 roku stale przebywał w Nowym Jorku. Założyciel słynnego zespołu New York City Ballet. Wypracował własną odmianę tańca klasycznego i widowiska baletowego bez treści literackich, opartego na ścisłej relacji między tańcem a muzyką. Powstałe w 1967 roku "Klejnoty" to sztandarowy przykład baletu neoklasycznego. Balanchine stworzył przedstawienie bez fabuły; pok

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Data:

02.11.2015

Tematy w toku