Jan Frycz od początku swojej kariery związany był z Teatrem Telewizji. Zagrał w prawie 90 spektaklach wystawianych na tej największej scenie świata. Za swoje wybitne kreacje aktorskie był wielokrotnie nagradzany. 7 września na antenie TVP1 premierowo zostanie zaprezentowane przedstawienie „Król Maciuś Pierwszy”, w którym Jan Frycz wcielił się w Prezesa Rady Ministrów. To jego ostatnia rola w Teatrze Telewizji i jedna z ostatnich w jego karierze.
Jan Frycz w Teatrze Telewizji zadebiutował w 1980 r., zaledwie dwa lata po ukończeniu krakowskiej szkoły teatralnej. Od tego czasu regularnie występował na tej największej scenie świata. Przez ostatnich 46 lat zagrał w sumie w prawie 90 spektaklach. Współpracował z takimi reżyserami, jak Krystian Lupa, Jan Englert, Mikołaj Grabowski, Kazimierz Kutz, Mariusz Treliński, Jerzy Stuhr, Andrzej Łapicki czy Juliusz Machulski. Za swoje kreacje aktorskie otrzymał wiele nagród. Aż pięciokrotnie nagradzany był na Festiwalu Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji Polskiej „Dwa Teatry”.
Teatr Telewizji to oryginalny gatunek sztuki i zajmuje on w moim sercu miejsce wyjątkowe. Jego siła tkwi w tym, że nie jest – i nie powinien być – zwykłym widowiskiem telewizyjnym ani prostą rejestracją spektaklu ze sceny. To synteza dwóch światów: teatru żywego i filmu. Łączy literaturę z magią kina. Dzięki tej formie spektakl staje się intymnym przeżyciem w naszym własnym domu – podkreślał Jan Frycz.
Już 7 września na antenie TVP1 zobaczymy go w spektaklu „Król Maciuś Pierwszy” w reżyserii Tadeusza Kabicza, który zainauguruje nowy sezon Teatru Telewizji. Aktor wcielił się w nim w Prezesa Rady Ministrów. Jak wspominał, w dzieciństwie zaczytywał się w książce Janusza Korczaka i darzył ją dużym sentymentem. Dlatego też bez wahania przyjął tę propozycję. Nikt się jednak nie spodziewał, że będzie to jego ostatnia rola w Teatrze Telewizji i jedna z ostatnich w całej karierze.
Wspominam tę pracę jako wspaniałe i twórcze spotkanie, choć moim głównym utrapieniem był dym. Z jednej strony budował klimat, ale z drugiej – po kilku godzinach na planie wszyscy mieliśmy go już serdecznie dość – przyznał aktor.
Grany przez Jana Frycza bohater w pewnym momencie mówi: „Dzieci nie mogą rządzić, są za głupie”. Prywatnie aktor głośno sprzeciwiał się takiemu podejściu. Blisko mu było do idei głoszonych przez Janusza Korczaka. Uważał, że powinniśmy traktować dzieci poważnie, szanować je i dawać im dojść do głosu.
Tekst Korczaka ma wartość historyczną i edukacyjną i staje się punktem wyjścia do mądrej i potrzebnej rozmowy z młodym widzem o tym, jak język i społeczeństwo zmieniły się, i jak te problemy są wciąż aktualne. Najważniejsze przesłanie „Króla Maciusia Pierwszego” brzmi: traktujmy dzieci poważnie. Dziecko ma prawo do własnego zdania, do błędów i do szacunku na równi z każdym z nas. Jeśli chcemy naprawiać świat, musimy też słuchać tych najmłodszych z pełną powagą i empatią. Janusz Korczak powiedział, że „nie wolno zostawiać świata takiego, jakim jest”. W odniesieniu do współczesnych wyzwań ta jego myśl zyskuje zupełnie nowy, niemal dramatyczny wymiar. Dziś „niezostawianie świata takim, jaki jest” to nie tylko kwestia empatii, ale przede wszystkim naszej odpowiedzialności za przyszłość. Naprawianie świata zawsze zaczyna się od nas samych. Rezygnacja z działania i obojętność są najgorszym wyborem. Traktujmy Ziemię jako naszą małą planetę i nas, ludzi, którzy żyjemy na naszej małej planecie, jako całość. Dbajmy o środowisko i o ludzi jednocześnie, bo jesteśmy od siebie zależni. Uważam, że powinniśmy zawsze o tym pamiętać – mówił Jan Frycz.
„Król Maciuś Pierwszy” w reżyserii Tadeusza Kabicza to nowoczesna, pełna wyobraźni adaptacja klasycznej powieści Janusza Korczaka. Twórcy przenoszą widzów do baśniowego, stylizowanego świata, w którym dziecięcy idealizm zderza się z rzeczywistością, a marzenie o sprawiedliwym państwie zostaje poddane trudnej próbie. To opowieść o dorastaniu, odwadze, przyjaźni i wierze w możliwość zmiany świata. O odpowiedzialności, którą bez wsparcia najbliższych trudno udźwignąć na dziecięcych barkach, a także o nadziei, która nie gaśnie nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się stracone. Spektakl ma charakter familijny. Dzieci odnajdą w nim fascynującą przygodę i uwspółcześnione pytania o urządzenie świata, a dorośli – uniwersalną opowieść o władzy, idealizmie i cenie marzeń.
Poza Janem Fryczem w przedstawieniu zobaczymy jeszcze m.in. Marka Kondrata, Danutę Stenkę, Borysa Szyca, Karolinę Gruszkę, Tomasza Kota, Wiktorię Gorodecką, Magdalenę Popławską Andrzeja Konopkę, Macieja Musiała, Michała Królikowskiego, Tymona Bitkowskiego i Amelię Lutyńską.
Premiera „Króla Maciusia Pierwszego” w reżyserii Tadeusza Kabicza już 7 września o godzinie 20:55 na antenie TVP1.
Spektakl został objęty patronatem Minister Edukacji, Zespołu Edukatorów Filmowych oraz Fundacji Dajemy dzieciom siłę.