13.03.2017 Wersja do druku

Kosky jest dobry na wszystko

Barry Kosky, szef Komische Oper Berlin, od kilku sezonów proponuje zupełnie nową wizję teatru muzycznego. KOB, z instytucji popularnej, pod jego dyrekcją staje się elitarną (zaskakująco przy tym zachowując profil całkiem lekki). Na jednej szali wagi Kosky kładzie np. "Rusałkę" Dworzaka, na przeciwnej "Ball im Savoy" Abrahama - prosto z Berlina relacjonuje Michał Lenarciński na swoim blogu.

"Rusałka" to intelektualna gra ascetycznej inscenizacji z XIX-wieczną baśnią, "Ball" - rozgrywka z czasem początków faszystowskich Niemiec (Abraham napisał swoje dzieło tuż przed przejęciem władzy przez Adolfa Hitlera). O ile w "Rusałce" mamy świat przedstawiony jako zamknięte "akwarium", do którego dostęp mają jedynie wtajemniczeni, to w "Balu" świat jawi się jako otwarte pudełko z cukierkami. Ale nie wszystkie mają słodkie nadzienie. W pozornie beztroskiej zabawie (gagów sytuacyjnych jest tu mnóstwo) sfer wyższych i średnich kryją się strachy i myśli jak najgorsze. Błacha anegdota o małżeńskiej zdradzie u Kosky'ego zamienia się w opowieść o pogubieniu wartości, zagubieniu w samozachwycie, w grze znaczeń i pozorów. W rozbuchanej inscenizacji - nie stroniąc od dosłowności graniczącej z wulgarnością - Kosky prowadzi bohaterów Abrahama przez mielizny kłamstw niewinnych (?) po ich konsekwencje. "Bal" Kosky'ego ogląda się przynajmniej n

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kosky jest dobry na wszystko

Źródło:

Materiał nadesłany

www.lenarcinski.blogspot.com

Autor:

Michał Lenarciński

Data:

13.03.2017

Tematy w toku