30.03.2011 Wersja do druku

Korespondencja z Bliskiego Wschodu

Dzisiaj krótko. I prywata. Lojalnie uprzedzam. Dostałem wspaniały prezent i chciałem podziękować - pisze Paweł Passini w felietonie dla e-teatru.

A prezent był na Międzynarodowy Dzień Teatru, i w teatrze, i był teatrem. No to może nie taka całkiem prywata. Dzisiaj niczym nie błysnę raczej, dzisiaj jestem ckliwą pensjonarką, która łkając po zapadnięciu kurtyny nie chce iść do domu. Ale czy nie o tym mówił Tadeusz Kantor malując w notatkach do "Niech sczezną artyści" wizję teatru, z którego widz wychodzi tylko po to, żeby zacząć robić swój własny? Kiedy w neTTheatre - Teatrze w Sieci Powiązań przeprowadziliśmy pierwszą transmisję internetową, uczestnicy czatu też nie chcieli "iść do domu". Rozmawiali ze sobą jeszcze kilka godzin po spektaklu, chociaż nie był to najpiękniejszy, ani nawet najszybszy czat w Sieci. Wspólne przeżycie, które z obcych sobie ludzi potrafi choć na chwilę stworzyć jeden wrażliwy organizm to najwyższy stopień wtajemniczenia teatralnej magii. Na całe szczęście przydarza się nam to od czasu do czasu. Nie zawsze jednak, a może nawet bardzo rzadko te

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Paweł Passini

Data:

30.03.2011

Wątki tematyczne

Festiwale