Logo
30.12.2009 Wersja do druku

Korespondencja Mrożka z Adamem Tarnem

Korespondencja Mrożka z Adamem Tarnem jest ciekawa głównie ze względu na Tarna. Mrożek, mam wrażenie, nie pisze w niej tak otwarcie o sobie jak w listach do Błońskiego czy Skalmowskiego. Może po prostu inaczej traktuje Tama, w końcu dzieli ich znaczna różnica wieku - pisze Wojciech Majcherek w Zeszytach Literackich.

WOJCIECH MAJCHEREK, Warszawa: Wypisy z blogu (Mrożek w Teatrze Współczesnym w Warszawie; S. Mrożek / A. Tarn, Korespondencja)*. Wieczór w Teatrze Współczesnym był po części promocją listów Sławomira Mrożka do Adama Tarna, a po części inauguracją jubileuszowego sezonu sceny przy Mokotowskiej. Andrzej Zieliński czytał Mrożka, Wojciech Pszoniak Tarna. Maciej Englert wcielił się w Erwina Axera. Najlepiej słuchało się Zielińskiego, również dlatego, że we fragmenty listów wplecione zostały wyjątki z dzienników Mrożka. A one naprawdę ciekawie się zapowiadają. Ciągle do Mrożka kierowane są pretensje o małomówność i nieprzystępność. Wygląda na to, że w dziennikach wreszcie mówi o sobie, wreszcie się ujawnia i odkrywa. Na razie to tylko fragment. Szkoda, że, jak słyszę, trzeba czekać jeszcze rok na wydanie całości. Mrożk był na sali. Nie było go na premierze "Tanga" w 1965 roku. Przebywał już wtedy za granicą. Wybrane fragmenty kor

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Zobaczone, przeczytane

Źródło:

Materiał nadesłany

Zeszyty Literackie nr 4

Autor:

Wojciech Majcherek

Data:

30.12.2009