15.11.2010 Wersja do druku

Konserwatywna prowokatorka

Po raz pierwszy od skandalu na premierze Krystiana Lupy Joanna Szczepkowska pojawi się na scenie: 19 listopada wystąpi w "Mewie" Czechowa w Teatrze Narodowym. Choć aktorstwo zeszło dla niej na drugi plan, artystka wciąż toczy swój bój o teatr - pisze Iga Nyc we Wprost.

Przez ostatnich 20 lat była znana głównie z tego, że obwieściła koniec komunizmu. Od dziewięciu miesięcy jest tą, która podczas spektaklu w ramach protestu pokazała gołe pośladki. Joanna Szczepkowska, choć jest świetną aktorką, w powszechnej świadomości funkcjonuje przede wszystkim jako osoba publiczna i symbol. Pewnie właśnie w kontekście tych dwóch głośnych wydarzeń zostanie zapamiętana Choć zagrała kilka wybitnych ról teatralnych, nie ma na koncie głośnych kreacji filmowych, a w ostatnich latach w produkcjach kinowych pojawiała się sporadycznie. Artystka zresztą z aktorstwa coraz wyraźniej rezygnuje. Chce być działaczką, prezesem ZASP, a zwłaszcza pisarką. Awantura o teatr Tradycjonalistka stosująca rewolucyjne metody - tak można określić Joannę Szczepkowską. Stała się twarzą wojny o teatr. Pokazując pośladki, zwróciła uwagę na konflikt w środowisku, które dzieli się na "młodych", którzy chcą eksperymentować, oraz "st

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Konserwatywna prowokatorka

Źródło:

Materiał nadesłany

Wprost nr 47/15/21-11-10

Autor:

Iga Nyc

Data:

15.11.2010

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe