15.06.2016 Wersja do druku

Konkurs na dyrektora Teatru Polskiego to farsa

Trudno traktować poważnie konkurs urzędu marszałkowskiego na stanowisko dyrektora Teatru Polskiego, gdy Tadeusz Samborski, wicemarszałek odpowiedzialny za kulturę, otwarcie forsuje własnego kandydata - pisze Magda Piekarska w Gazecie Wyborczej - Wrocław.

Kiedy ogłoszono nazwiska kandydatów, wydawało się, że komisja ma dwa wyjścia: albo procedurę unieważni i dyrektora powoła poza konkursem, albo przełamie swój opór wobec Izabeli Duchnowskiej, która propozycją duetu z Krzysztofem Mieszkowskim dawała gwarancję podtrzymania wysokiego poziomu artystycznego, jaki udało się osiągnąć pod jego kierownictwem. Bo na znanym głównie z seriali i ról w farsach warszawskich teatrów aktorze Cezarym Morawskim ciąży wyrok sądu. W 2002 r. jako skarbnik Związku Artystów Scen Polskich przez ryzykowne decyzje finansowe naraził stowarzyszenie na wielomilionowe straty. Z kolei Igor Wójcik, absolwent wrocławskiej ASP, i pisarz Andrzej Więckowski dotąd z teatrem nie mieli wiele wspólnego. Wójcik, działacz Platformy Obywatelskiej, jest szefem Ośrodka Kultury i Sztuki od ubiegłego roku. Więckowski, także związany z PO (kandydował do samorządu z list tej partii), w latach 70. był kierownikiem literackim we Wrocławs

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Konkurs na dyrektora Teatru Polskiego to farsa

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Wrocław onlinie

Autor:

Magda Piekarska

Data:

15.06.2016

Tematy w toku