14.05.2008 Wersja do druku

Koniec cywilizacji buntu? Trzy dramaty Przemysława Wojcieszka

Mimo ideologicznych odniesień, dramaty Wojcieszka nie są jednowymiarowym ich odtworzeniem, ale wyraźnie sproblematyzowanym obrazem postaw życiowych, jakie reprezentują główne postacie akcji. Inaczej jednak niż w dawnych tragediach, dylematu nie stanowią wątpliwości natury moralnej, pytania o prawo do złamania uświęconych zasad, ale brak gwarancji, że bunt prowadzi do przywrócenia porządku, a w konsekwencji do poczucia szczęścia i bezpieczeństwa - pisze Wojciech Baluch w Dialogu.

W "Tangu" Sławomira Mrożka, napisanym z górą czterdzieści lat temu1, Artur podsumowuje dokonania swoich zrewoltowanych przeciwko tradycji rodziców, z rozpaczą konstatując, że w sytuacji, w której "wszystko jest możliwe nic nie jest już możliwe". Ten pozorny paradoks okazuje się trafną refleksją w sytuacji, w jakiej znalazł się młody bohater dramatu. Wchodząc w dorosłe życie, szukając w nim swojego miejsca, potrzebuje określić się wobec dotychczasowego porządku świata. Tymczasem to, co zastało po bezkompromisowym antykonformizmie jego rodziców, to jedynie "bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji". Przedstawienie rozpaczliwej, a przy tym zakończonej porażką kontrrewolucji Artura przeciwko światu pozbawionemu jakichkolwiek nakazów czy ograniczeń stanowi intelektualną prowokację Mrożka. Świadczy o tym rozmycie historycznego czasu buntu Stomila i Eleonory, którzy wspominając okres swojej młodości,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Koniec cywilizacji buntu? Trzy dramaty Przemysława Wojcieszka

Źródło:

Materiał nadesłany

Dialog nr 3

Autor:

Wojciech Baluch

Data:

14.05.2008