"Dziedzictwo Estery" w reż. Pii Partum w Teatrze im. Horzycy w Toruniu. Pisze Michalina Łubecka w serwisie Teatr dla Was.
Przed premierą reżyserka Pia Partum opowiadała sporo o losie - o jego nieuchronności, o niewiarygodnej czasem chęci poddania mu się bez słowa. On miał być motorem najnowszej premiery w Teatrze im. Wilama Horzycy. "Dziedzictwo Estery" to jednak nie tylko opowieść o Fortunie, która kieruje życiem człowieka. To przede wszystkim opowieść o nim samym - o jego przekonaniach, emocjach i sile. Bo w los można nie wierzyć, ale w potęgę człowieka, który chce się z nim zmierzyć lub mocniej jeszcze - poddać mu się z pełną świadomością - jak najbardziej. Twórcy osiągnęli to głównie za sprawą aktorek, bo w kameralnym spektaklu Partum one najlepiej zdały egzamin. Reszcie zabrakło konsekwencji. Choćby prosty pomysł na zagospodarowanie przestrzeni - sprawdził się dobrze w pierwszej części przedstawienia. Przed widzem otwarte zostały drzwi na górne foyer, ukazując jednocześnie dodatkowe miejsce akcji, pozwalające podejrzeć działania bohaterów poza p