02.05.2018 Wersja do druku

Konformista nazbyt uniwersalny

"Konformista 2029" Mateusza Pakuły wg Alberta Moravii w reż. Bartosza Szydłowskiego w Teatrze Łaźnia Nowa w Krakowie. Pisze. Joanna Targoń w Gazecie Wyborczej - Kraków.

Ta historia rozgrywa się wszędzie i nigdzie, w nieokreślonym czasie, wśród postaci będących raczej reprezentantami postaw niż ludźmi, w dekoracji wielce symbolicznej. Przekazuje myśli słuszne, ale niezbyt żywe. Powieść Moravii, wydana w 1951 r., dotyczy lat 30., czasu faszyzmu we Włoszech. Jej bohaterem jest Marcello Clerici, człowiek wykształcony, z zamożnej, acz dysfunkcyjnej rodziny, który stara się nie wyróżniać, być jak inni. Jest urzędnikiem, wstępuje do partii faszystowskiej, żeni się z dziewczyną z mieszczańskiego środowiska. Dostaje zadanie: podczas podróży poślubnej ma skontaktować się w Paryżu ze swoim dawnym profesorem, dysydentem na emigracji. I wziąć udział w jego zlikwidowaniu. W bezczasie i bezmiejscu Marcello Clerici w spektaklu Szydłowskiego stał się Marcelem Klerykoskim (Szymon Czacki, doskonale nijaki), ale nie stał się przez to Polakiem. Jest jeszcze kilka sugestii, że historia konformisty dzieje się w Polsce: age

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr Łaźnia Nowa. Konformista nazbyt uniwersalny

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Kraków nr 101 online

Autor:

Joanna Targoń

Data:

02.05.2018

Realizacje repertuarowe